Donald Tusk zdaje się nie mieć najlepszej opinii o zdolnościach obecnej opozycji...
Donald Tusk zdaje się nie mieć najlepszej opinii o zdolnościach obecnej opozycji... Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Kilka dni temu Ryszard Petru po spotkaniu z Jarosławem Kaczyńskim oznajmił, iż dostrzegł "światełko w tunelu" i rzekomą skłonność PiS do zażegnania konfliktu z Trybunałem Konstytucyjnym. Do tych słów w sobotę wyraźnie odniósł się przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. – Nie jestem optymistą, jeżeli chodzi o rozwój zdarzeń wokół TK. Postawa i komentarze płynące ze strony lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego nie są obiecujące w mojej ocenie... – stwierdził.

REKLAMA
Na tym Donald Tusk jednak nie poprzestał, a cała jego wypowiedź o napiętej sytuacji w Polsce zdawała się być po części kpiną ze słabości obecnej opozycji. – Jako dość doświadczony polityk, jeśli chodzi o polskie sprawy i relacje pomiędzy władzą i opozycją, przestrzegałbym przed łatwym optymizmem. Nie sądzę, aby to był moment przełomowy, raczej polityczna gra – mówił były premier.
Podczas krótkiego spotkania z polskimi dziennikarzami, do którego doszło przy okazji wizyty Donalda Tuska w amerykańskim Arlington, przewodniczący Rady Europejskiej stanowczo podkreślił też, jakie jest jego stanowisko wobec tego, co dzieje się nad Wisłą. – Nie mam żadnych wątpliwości i nie jest to tylko moja opinia, że krok należy tutaj do władzy i powinien być to krok w tył. Władza powinna się cofnąć przed niepotrzebnymi działaniami wobec Trybunału Konstytucyjnego – oznajmił.

Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl