Nie jesteśmy pionierami w idei podwyższenia wieku emerytalnego. Powoli, ale konsekwentnie, robi to cała Europa. Z zalecenia Komisji Europejskiej.

REKLAMA
Podwyższenie wieku emerytalnego – wprowadzane zmiany budzą opór społeczeństwa. Wydaje się jednak, że przyjmując do wiadomości głównie fakty o niższych świadczeniach emerytalnych w przyszłości, oraz dłuższej pracy, nie próbujemy zrozumieć motywów tych zmian.
Tymczasem w związku ze starzeniem się społeczeństw i kryzysem, nie tylko nasz, ale większość europejskich systemów emerytalnych, staje się niewydolna. Wiek emerytalny osiągają właśnie osoby z wyżu demograficznego, a niepewna sytuacja gospodarcza powoduje, że rodzi się coraz mniej dzieci. Wypłaty emerytur bardzo obciążają osłabione kryzysem budżety państw Unii. Jak wynika z danych Komisji Europejskiej, na emerytury unijne kraje wydają średnio 10 proc. PKB, a do 2060 r. będą wydawać 12,5 proc. PKB. Komisja prognozuje, że do 2060 r. średnie trwanie życia w chwili urodzenia wydłuży się o 7,9 roku dla mężczyzn i 6,5 roku dla kobiet. Co roku w Europie przybywa 2 mln osób po 60 roku życia To dwa razy więcej niż pod koniec lat 90-tych. Natomiast Europejczyków w wieku aktywności zawodowej będzie coraz mniej.
Obecnie w Polsce na jednego emeryta przypadają 4 pracujące osoby, a do 2060 r. będą już tylko dwie. Ponadto mamy jeden z najniższych współczynników zatrudnienia osób w wieku 55-64 lata, bo tylko 34 proc. Dla porównania w Szwecji pracuje 70,5 proc. takich osób. Jednocześnie oczekiwana długość życia 65-letnich Polaków to 15 lat dla mężczyzn i 20 dla kobiet.
W związku z tym Komisja Europejska już od dawna apeluje o zmiany. Zaleca promocję dłuższej pracy i powiązanie wieku emerytalnego z oczekiwaną długością życia. Trzeba też, jej zdaniem, ograniczyć dostęp do wcześniejszych emerytur i zrównać wiek emerytalny kobiet i mężczyzn.
Europa z tych rad już zaczęła korzystać. Wiele państw chce, żeby rodacy pracowali do 65 roku życia. W Danii, Holandii, Hiszpanii i Niemczech wiek emerytalny wzrośnie do 67 roku życia, a w Irlandii docelowo będzie to 68 lat. W Szwecji premier, ku oburzeniu społeczeństwa, zapowiadał, że powinien on wynosić nawet 75 lat.
Polska jest dwudziestym pierwszym krajem, który zapowiedział podniesienie wieku emerytalnego. Gdybyśmy się na to nie zdecydowali, jak twierdzi rząd, w 2040 r. bylibyśmy jedynym krajem Unii, oprócz Łotwy, który tego nie zrobi. Natomiast w 2020 r. znaleźlibyśmy się w gronie 7 krajów Unii, które nie zrównają wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn.
Fakt, że cała Europa wprowadza zmiany, potwierdza, że sytuacja jest poważna. Do tego Komisja Europejska radzi także, aby rządy zachęcały partnerów społecznych do tworzenia prywatnych systemów emerytalnych m.in. poprzez zachęty podatkowe.