Krystyna Pawłowicz jako zbyt wyrazista osoba nie może udzielać wywiadów bez zgody rzecznika partii
Krystyna Pawłowicz jako zbyt wyrazista osoba nie może udzielać wywiadów bez zgody rzecznika partii Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Krystyna Pawłowicz poniekąd jest ulubienicą mediów. Jak już coś powie, to można o tym pisać i pisać, bo posłanka słynie z barwnego języka i kwiecistych porównań. Niestety, na dziennikarzy przyszedł ciężki czas, bowiem Pawłowicz wystąpiła do szefostwa swojej partii z prośbą o to, by nie mogła udzielać wywiadów bez zgody rzecznika partii.

REKLAMA

Początkowo tłumaczono to wyborami. Był to gorący czas, a każda nieostrożna wypowiedź mogła mieć opłakane skutki przy urnach. Tymczasem od wyborów minęły miesiące, a posłanka wciąż wywiadów nie udziela. –Jeżeli rzecznik PiS wyrazi zgodę – usłyszeli dziennikarze Wirtualnej Polski, którzy ostatnio wystąpili do posłanki z prośbą o wywiad.

Procedury są najważniejsze, więc dziennikarze udali się do rzecznika. – Przykro mi, ale w tym momencie nie mogę zgodzić się na żaden wywiad z udziałem posłanki Krystyny Pawłowicz. Nie wiem, kiedy ewentualnie będzie to możliwe – ucięła dyskusję Beata Mazurek.

Samocenzura posłanki Pawłowicz – PiS prowadzi pewną politykę informacyjną, którą ja szanuję i dlatego na razie nie będę się wypowiadać w mediach. Jestem osobą, która mówi bardzo spontanicznie i nie chcę służyć, jak to się mówi, za "małpę", która szkodzi partii – mówi sama posłanka. – Poprosiłam, by klub decydował, w jakim momencie i na jaki temat mogę się wypowiadać. Mam świadomość, że przyszłam z nieco innego świata i nie mam pewnego wyczucia – dodaje.

Problem w tym, że partyjny zakaz udzielania wywiadów to może być za mało. Jeśli posłanka nie chce szkodzić partii, to powinna poprosić także o odebranie dostępu do internetu i mediów społecznościowych, gdzie Krystyna Pawłowicz pozostaje niezwykle aktywna i nie sili się tam na autocenzurę.

źródło: Wirtualna Polska