
Wadim Sołowiow, główny prawnik Partii Komunistycznej oraz deputowany Dumy uważa, że rosyjskim znakom należy się ochrona. Szczególną uwagę zwraca na czerwoną gwiazdę, z której korzystają różne marki na świecie.
REKLAMA
– Czasami nasze symbole są wykorzystywane w celach komercyjnych i państwo musi chronić je przed chciwością zagranicznych firm – tłumaczy Sołowiow. – Obcokrajowcy nie mają z nimi nic wspólnego – dodaje. I wyobraża sobie, że zwycięską, czerwoną gwiazdę udostępniono by tylko rosyjskim spółkom.
Gwiazdę w swoim logo mają m.in. włoski producent wody mineralnej San Pellegrino, amerykańska sieć Macy's, browar Heineken i australijskie linie lotnicze Jetstar. Sołowiow zapomina, że są firmy, które istniało pod takim symbolem, zanim powstała Rosja Radziecka. Na przykład Macy's, który może pochwalić się blisko 160-letnią historią, czy Heineken założony w 1864 roku.
źródło: themoscowtimes.com
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
