
Gdy kilka miesięcy temu trafiłem na facebookowy profil nowoczesna STODOŁA, nie do końca wiedziałem, co to za miejsce. Zobaczyłem, że śledzi go wielu moich znajomych – outsiderów, dziennikarzy, artystów. Łączy ich jedno – są ciekawi świata i oczekują od życia czegoś więcej. A to jest właśnie miejsce, które pokazuje nam szerszą perspektywę i alternatywę dla szarości, której zdecydowanie zbyt wiele w naszym życiu.
Dla mnie, nowoczesna STODOŁA to profil, który pozwala zapomnieć na chwilę o budownictwie, które widzimy na co dzień. O mieszkaniach na strzeżonych osiedlach, z podziemnymi parkingami i kredytem wziętym na 30 lat. Najczęściej to właśnie o nich marzą przeciętni Polacy, którzy całe dnie harują w korporacjach, a później tracą czas w korkach, aby dotrzeć na obrzeża Warszawy. Egzystując w taki sposób nie sposób przejść obojętnie obok obrazów z życia tych, którzy spróbowali inaczej.
– Nie zarabiam na tym, stworzyłem to z pasji – mówi Irek Polaczek, który we wrześniu ubiegłego roku założył profil nowoczesna STODOŁA. Wbrew pozorom, projekt nie należy do biura architektonicznego, jak początkowo podejrzewałem. Jego pomysłodawca także nie jest architektem, a właścicielem firmy budującej bilbordy. – Przez ostatnie 15 lat budowałem tablice reklamowe przy autostradach – mówi. Czym jest zatem nowoczesna STODOŁA? Jak tłumaczy jej założyciel, jest to miejsce, które ma skłonić Polaków, by przestali budować dworki. – Chciałem uświadomić ludzi, że można budować inaczej – mówi Irek Polaczek.
Irek Polaczek
nowoczesna STODOŁA
Profil na Facebooku, a od stycznia również strona internetowa powstały w wyniku buntu przeciw otaczającej nas bylejakości. – Czara goryczy przelała się, gdy zacząłem jeździć na Podhale by oglądać tamtejsze wioski. Obserwowałem słynne "kurorty", które są strasznie popsute architekturą robioną "na siłę" którzy uważają się za architektów a bardzo często się przy tym nie wysilają – mówi.
Miejsce ma inspirować Gdybym miał powiedzieć, dlaczego śledzę nowoczesną STODOŁĘ, powiedziałbym, że przede wszystkim dla zdjęć i opisów oraz inspiracji. Dla zniszczonego domku leśniczego w środku parku przyrody Fanes-Senes-Braies na południu Tyrolu, który niegdyś służył myśliwym, a dziś zyskał drugie życie. Wszystko przez to, że ktoś zobaczył w nim miejsce dla siebie.
Zaglądam tu również dla Cat Hill Barn, czyli stodoły zbudowanej pod koniec 1700 roku, położonej na wzgórzach Yorkshire w Wielka Brytanii. Dawniej był to zwykły magazyn rolniczy, który po latach przestał być ruiną, a zamienił się w wymarzone miejsce do życia. Takich perełek jest tutaj całe mnóstwo. A może w mojej okolicy jest miejsce, które można kupić za niewielkie pieniądze i stworzyć takie cudo? I właśnie o to chodzi, aby zacząć zadawać sobie pytania i wyjść poza architektoniczny szablon. Lub przynajmniej o tym pomarzyć...
– Chciałem zbudować narzędzie, które będzie inspirować Polaków ciekawymi rozwiązaniami. Aby mogli stworzyć własne katalogi ulubionych inspiracji i rozwiązań, które im się podobają. Dzięki temu, w czasie rozmowy z architektem będą w stanie przedstawić swoje oczekiwania – mówi twórca strony.
Fajne. I co dalej? Goście nowoczesnej STODOŁY (podobnie, jak ja), nie do końca orientują się, do czego służy strona. Niemal codziennie piszą do jej autora z prośbą, aby ten zaprojektował dla nich wymarzony dom – własną stodołę. – Jestem estetą, ale nie architektem – tłumaczy twórca profilu, który zamierza niedługo rozwinąć projekt, a tym samym spełnić oczekiwania internautów szukających swojego miejsca na Ziemi.
Dziś, na profilu znajdziemy zdjęcia ciekawych "stodół" z całego świata, wraz z nazwiskami projektantów i krótką historią. Docelowo, miejsce to miałoby stać się jednak czymś więcej – przestrzenią projektowania społecznego. Co się za tym kryje? Jeśli ktoś będzie miał potrzebę wybudowania domu, za pomocą nowoczesnej STODOŁY będzie mógł ogłosić swego rodzaju konkurs na projekt budynku. – Młodzi architekci, którzy będą mieli wiarę, że można coś zmienić w tym kraju, będą mogli zgłaszać się do tych osób – tłumaczy pomysłodawca.
Irek Polaczek podkreśla, że pochodzi ze wsi. I właśnie to miało wpływ na nazwę i kierunek założonego przez niego profilu na Facebooku. – Stodoła zawsze kojarzyła mi się z ciepłem, miejscem romantycznym, gdzie można położyć się na sianie i zrelaksować. Tam przechowuje się zboże, dzięki czemu można przetrwać zimę. Pod względem bryły i architektury, stodoła zawsze była ciekawszym obiektem, niż dom – mówi Polaczek.
Irek Polaczek
nowoczesna STODOŁA
Jest jednak pewien problem. Irek Polaczek twierdzi, że odwiedzający jego stronę są w stanie wydać na projekt stodoły około 10 tys. zł. Tymczasem projektanci najładniejszych nowoczesnych STODÓŁ w Polsce (w jego ocenie jest ich zaledwie kilka) mają oczekiwania finansowe na poziomie 50, a nawet 80 tys. zł za projekt. To jest zaś poza zasięgiem większości zainteresowanych budową. – Będę szukał architektów, którzy będą w stanie zaprojektować budynek zgodny z oczekiwaniami klientami za kwotę 10 tys. zł – mówi Irek Polaczek.
Napisz do autora: krzysztof.majak@natemat.pl
