
Partia Jarosława Kaczyńskiego, mimo protestów części obywateli - rośnie w siłę. Gdyby wybory parlamentarne odbyły się na początku kwietnia, PiS weszłoby do Sejmu z 38 proc. poparciem. To aż o 4 punkty procentowe lepszy wynik niż w zeszłym miesiącu.
REKLAMA
W najgorszej sytuacji wydaje się być Platforma Obywatelska. Partia Grzegorza Schetyny przekroczyłaby próg wyborczy, ale posłowie nie mieliby się z czego cieszyć. Z miesiąca na miesiąc spada im poparcie. W marcu CBOS podawało, że tylko 14 proc. uprawnionych zagłosowałoby na tę partię. Na początku kwietnia już tylko 13 proc. PO nie tylko musi martwić się o spadające poparcie, ale też o to, aby dogonić partię Ryszarda Petru.
Nowoczesna zyskałaby 18 proc. głosów, co plasuje ją na drugim miejscu, zaraz za PiS. Oznacza to, że Ryszard Petru w miesiąc zaskarbił sobie zaufanie 2 proc. uprawnionych do głosowania, bo w zeszłym na jego partię zagłosowałoby 16 proc. ankietowanych.
Czwartą partią, która dostałaby się do Sejmu, jest Kukiz’15. 8 proc. uprawnionych zagłosowałoby na ugrupowanie byłego rockmana. Zanotowało ono jednak wyraźny spadek. W zeszłym miesiącu CBOS podawało, że Kukiz'15 mogło liczyć aż na 12 proc. poparcie.
– Pozostałe partie nadal cieszą się zdecydowanie mniejszym poparciem niż czterej liderzy rankingu i plasują się poniżej progu wyborczego – czytamy w posumowaniu kwietniowego sondażu Centrum Badania Opinii Społecznej. SLD ma bez zmian w stosunku do zeszłego miesiąca poparcie o wysokości 4 proc. Nie ma niespodzianek w przypadku PSL - 3 proc., tyle samo punktów ma RAZEM, a na ugrupowanie KORWiN zagłosowałoby tylko 2 proc. uprawnionych.
Badanie przeprowadzono na grupie 1104 dorosłych osób metodą wywiadów bezpośrednich.
źródło: Wirtualna Polska
