Ktoś włamał się na skrzynkę mailową Mateusza Kijowskiego.
Ktoś włamał się na skrzynkę mailową Mateusza Kijowskiego. Fot. Michał Walczak / AG

Prawica nie znosi Mateusza Kijowskiego, bo jego KOD to największa przeszkoda do wszechwładzy Jarosława Kaczyńskiego. Dlatego nawet najmniejszy problem działacza to dla "niepokornych" powód do radości. Dzisiaj jest nim informacja, że ktoś włamał się na skrzynkę mailową Kijowskiego.

REKLAMA
Skrzynka mailowa Mateusza Kijowskiego została zhackowana – donosi branżowy serwis Niebezpiecznik.pl. Informację błyskawicznie podchwycili krytyczni wobec KOD internauci, a tuż po nich serwis Niezależna.pl. Związany z PiS portal donosi, że "Hakerzy przejęli e-maile lidera KOD? 'Szykują się mocne rewelacje'".
I nie przeszkadza im informacja od samego Kijowskiego, który wyjaśnił redakcji Niebezpiecznika, że chodzi o od dawna nieużywany adres, na którym nie było żadnych informacji związanych z działalnością KOD. Dodał też, że szybko poradził sobie z problemem i odzyskał dostęp do konta korzystając ze smartfona podczas podróży nowojorskim metrem.
Ale Niezależna wie swoje. Powołuje się na użytkownika Twittera kryjącego się pod nazwą Antykomor. Ten autorytet ekscytuje się na Twitterze, że według hakerów w mailach wykradzionych Kijowskiemu "zapowiadają MOCNE rewelacje". Oczywiście gdyby coś takiego spotkało polityka PiS lub niepokornego dziennikarza, byłby skandal, ale przecież przeciwnicy PiS nie mają prawa do prywatności.

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl