
O 9:00 rozpoczął się egzamin gimnazjalny z historii i WOS, o 11 ten z języka polskiego. A Twitter puchnie od emocjonalnych wpisów. Jedni wściekają się na resort edukacji, drudzy już myślą o pracy w McDonald's. Jednym zdaniem – to trzeba przeczytać.
REKLAMA
Tag #egzamingimnazjalny bije rekordy popularności na Twitterze. Internetowa mekka nastolatków przeżywa właśnie oblężenie. Tysiące dzielą się tam najgorszym, co ich do tej pory spotkało.
"Gdybym se wczoraj nie przeczytała tego jak się pisze charakterystykę, to za ch**a bym nie napisała" – relacjonuje egzamin z języka "Lewis". "Myślałam, że się zaje**ę" – stwierdza kilka postów niżej "babe".
Wcześniej gimnazjaliści odpowiadali na pytania z historii i wiedzy o społeczeństwie. "O, k**a", "Ja pie***ę", "Zj**ałem" - komentują. Panika? Mało powiedziane. "McDonald's czeka" – brzmi inny, często powtarzający się wpis.
Obserwującym zostaje współczuć? Niekoniecznie. "Tragedię" gimnazjalistów niektórzy określają najlepszym, co można dziś zobaczyć w internecie. Słusznie czy nie, jest czemu się przyglądać.
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
