Andrzej Dera porównuje prezydenturę Dudy do okresu dojrzewania.
Andrzej Dera porównuje prezydenturę Dudy do okresu dojrzewania. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

– Wszystko dojrzewa w życiu. Wybór jest początkiem, a później jest dojrzewanie – uważa minister Andrzej Dera. W ten sposób odniósł się do słów Jarosława Kaczyńskiego, który przekonywał, że nie ma żadnego wpływu na prezydenta.

REKLAMA
– Bycie prezydentem to stanięcie ponad swoją dotychczasową działalność, ponad swoje sympatie polityczne. To jest rzecz, którą się buduje – mówił w III Programie Polskiego Radia Andrzej Dera. Tak komentował wypowiedź prezesa PiS o jego stosunkach z Dudą. Jarosław Kaczyński na łamach tygodnika "wSieci" podkreślał, że "prezydent to prezydent, on to on".
Dera przekonywał, że prezydentura "dojrzewa, a owo dojrzewanie jest tym, co wszyscy obserwujemy. U Dudy ma więc kiełkować niezależność, wyrażana np. listem do Marka Kuchcińskiego. Jak pisaliśmy, opinia marszałka o wyborze sędziego TK sprawia, że ten złoży ślubowanie głowie państwa.
źródło: polskieradio.pl

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl