Aleksander Kwaśniewski nie ma wątpliwości, że Polska za rządów PiS zmierza ku przepaści.
Aleksander Kwaśniewski nie ma wątpliwości, że Polska za rządów PiS zmierza ku przepaści. Fot. Renata Dabrowska / Agencja Gazeta

- Źle się dzieje w Polsce. Jeśli będzie się to przekładało dalej na kwestie gospodarcze, to zapomnijmy o wielkich planach rozwojowych - do takiego niepokojącego wniosku doszedł w programie "Fakty po Faktach" były prezydent Aleksander Kwaśniewski.

REKLAMA
Jak tłumaczył, postępujące psucie wizerunku Polski na świecie przez Prawo i Sprawiedliwość z prezesem Jarosławem Kaczyńskim na czele, będzie miało smutne konsekwencje. – Potrzebujemy wsparcia Unii, inwestorów zagranicznych, dobrych relacji z Europą, której jesteśmy częścią... – wyliczał Aleksander Kwaśniewski. Tymczasem - jak podkreślił - obecna dyplomacja robi wszystko, aby było inaczej. – Na świecie jest przekonanie, że w Polsce źle się dzieje i są to raczej w krótkim czasie procesy nieodwracalne – mówił były prezydent.
Jego zdaniem, nie ma obecnie w Polsce woli porozumienia, a głowa państwa nie podejmuje się mediacji. – Przecież prezydent jest do tego upoważniony konstytucyjnie – wyjaśnił jeden z poprzedników Andrzeja Dudy. Dodał, że w jakimś stopniu rozumie jego działania, czyli olbrzymią wdzięczność dla prezesa Kaczyńskiego, bo bez niego Duda nigdy nie byłby nawet kandydatem do prezydenckiego fotela.
Pytany o to, na ile możliwy jest kompromis obecnej władzy z "resztą świata" Aleksander Kwaśniewski odparł, że po prostu w taki scenariusz nie wierzy. – Wydaje się, że plan jest dosyć oczywisty... W miarę spokojne dotrwać do szczytu NATO, żeby tej opinii sobie nie zaszargać jeszcze bardziej, przeżyć wizytę papieża i Światowe Dni Młodzieży bez incydentów i bez zagrożeń, bo to rzeczywiście byłoby fatalne. A później zostaje chwila na odpoczynek wakacyjny i po wakacjach prawdopodobnie zacznie się szaleństwo ustawowe, które będzie dalej tę władzę konsolidować – tłumaczył Kwaśniewski.