Szef portu lotniczego w Krakowie zrezygnował ze stanowiska. Nie zdąży z przygotowaniami na Światowe Dni Młodzieży. (zdjęcie z sierpnia 2015 roku)
Szef portu lotniczego w Krakowie zrezygnował ze stanowiska. Nie zdąży z przygotowaniami na Światowe Dni Młodzieży. (zdjęcie z sierpnia 2015 roku) Fot. Jakub Ociepa / AG

Światowe Dni Młodzieży zdają się być nieustającym pasmem kłopotów. Właśnie zrezygnował szef lotniska Kraków-Balice Jan Pampuła. Powód? Nie zdążył z końcem rozbudowy lotniska na lipcową imprezę.

REKLAMA
W Brzegach pod Krakowem trwają gorączkowe przygotowania, a władze gminy Wieliczka zapewniają, że zdążą na Światowe Dni Młodzieży. Nie zdąży za to lotnisko w Krakowie. Głową zapłacił za to właśnie jego prezes Jan Pampuła.
Być może menadżer nie chce brać odpowiedzialności za ewentualne skutki szturmu pielgrzymów. Dzięki rozbudowie, która mia skończyć się latem, największe regionalne lotnisko w Polsce miało zwiększyć przepustowość do 8,4 miliona pasażerów rocznie. Jednak do Światowych Dni Młodzieży rozbudowa nie dobiegnie końca – podaje RMF FM.
Na razie obowiązki prezesa objął drugi członek zarządu portu Radosław Włoszek. To były asystent Beaty Szydło, z wykształcenia historyk, bez doświadczenia w biznesie lotniczym. Trudno więc oczekiwać, że dokona on cudów i lotnisko będzie gotowe na Światowe Dni Młodzieży. To kolejny element imprezy, który może zawieść.
Źródło: RMF FM

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl