
Pietrzykowice, grudzień 2013 roku. Czterech młodych mężczyzn gwałci dziewczynę, przyglądają się temu dwaj inni, w tym syn działacza PSL. Dziś Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej wymierza wszystkim karę od roku i trzech miesięcy do dwóch lat więzienia w zawieszeniu na pięć lat. Tej decyzji tej sprzeciwia się jednak minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro.
REKLAMA
Dawid A., Jakub N., Rafał S. i Jacek K. wykorzystali 17-latkę, Michał O. i Arkadiusz P. siłą ją przytrzymali. Sędzia Teresa Jędrzejas stwierdza, że choć wina jest oczywista, to sprawcy nie trafią za kratki. – W dużej mierze ten wyrok jest zbliżony do wniosków prokuratorskich, aczkolwiek nie w całości. Sąd zmienił oblicze czynu częściowo na korzyść oskarżonych – mówi lokalnym mediom Jarosław Sablik, rzecznik prasowy bielskiego Sądu Okręgowego.
Kulisy sprawy są wstrząsające. Pokrzywdzona bawiła się z kolegami na imprezie, którą z klubu przenieśli do willi w Pietrzykowicach. Tam kilkakrotnie ją zgwałcili, a później odwieźli na przystanek autobusowy. Po powrocie do domu 17-latka opowiedziała o wszystkim matce. Proces sześciu mężczyzn ruszył jesienią 2014 roku. Kara w zawieszeniu oburzyła Zbigniewa Ziobrę, który - jak informuje na Twitterze Cezary Gmyz - chce jej zaostrzenia.
źródło: bielskobiala.naszemiasto.pl
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
