Gender zagraża ludzkiemu gatunkowi - uważa posłanka PiS.
Gender zagraża ludzkiemu gatunkowi - uważa posłanka PiS. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Krystyna Pawłowicz bierze pod lupę kwestię gender. W opinii polityk, zjawisko to torpeduje tradycyjnie rozumiane związki i państwo. Jeśli ktoś bowiem zastanawia się nad własną seksualnością, równie dobrze może być z małpą.

REKLAMA
– Za nazwą, której nikt nie rozumie, pokolenie ‘68 chce zmienić wszystkie rządzące prawa naturalne na zasadzie ,,hulaj dusza piekła nie ma’’ – definiuje gender posłanka PiS. – Może to doprowadzić nawet do związków intergenetycznych, typu związek człowieka z małpą – przekonuje w rozmowie z serwisem Epowiatostrolecki.pl.
Gender, zdaniem Pawłowicz, to wręcz fundamentalne niebezpieczeństwo. Grozi „naturalnym prawidłom człowieka” i wszystkim grupom społecznym. Bez ustalonej płci instytucje typu wojsko nie mają już racji bytu. Rodzina tworzona przez kobietę i mężczyznę również.
Okazuje się też, że zamiany ról prowadzą do chorób psychicznych. Ratunek niosą tylko Kościół i obrońcy rodziny. – Na organizowanych przez nich spotkaniach pedagodzy polecą odpowiednią lekturę, dadzą fachowe rady. Społeczeństwo zbiorowo musi dać przeciw temu zorganizowany opór – podkreśla posłanka.
źródło: tvp.info