
Ryszard Petru często jest atakowany przez internautów za językowe potknięcia czy problemy z faktami, ale sam często daje paliwo do takich nagonek. 3 maja opublikował na swoim Facebooku wpis, który można było odczytać tak, jakby Petru uważał, że nadal obowiązuje ustawa zasadnicza z 1791 roku.
REKLAMA
Lider Nowoczesnej nie ma łatwo z internetowymi hejterami. Ale i sam często wystawia się na ataki. W Święto Konstytucji 3 Maja Ryszard Petru napisał na Facebooku, że "trzyma się świetnie, choć PiS uparł się na przymusowy lifting". Można to odczytać jako przekonanie, że przyjęta w 1791 roku ustawa zasadnicza nadal obowiązuje.
Później Petru wpis edytował tak, by nie pozostawiał już wątpliwości o której konstytucji mowa. "Ponieważ część internautów ma wątpliwości odnośnie interpretacji moich słów, pozwoliłem sobie edytować post i doprecyzować. Pozdrawiam i cieszmy się dzisiejszym świętem" – napisał.
Jednak polityczna konkurencja podchwyciła temat. W "Faktach po Faktach" Adam Bielan kpił z Petru. – Kiedy wszyscy spierają się, czy mamy III czy IV RP na scenę wchodzi pan Petru i mówi, że mamy I Rzeczpospolitą – mówił. Kamila Gasiuk-Pihowicz broniła lidera mówiąc, że nieścisłość wynika z pośpiechu, a Petru nie ma tyle czasu na "ogarnianie mediów społecznościowych, ile ma Andrzej Duda".
Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl
