
Sytuacja, w której na początku prezydentury w Kapitule Orderu Orła Białego zasiada tylko prezydent, jest niekomfortowa, ale nie jest niczym nadzwyczajnym. Na początku kadencji Bronisława Komorowskiego funkcje te również nie były osadzone. Jednak Andrzej Duda jest prezydentem już prawie od roku i najwyższa pora, żeby sytuacja uległa zmianie.
REKLAMA
Członkowie Kapituły z poprzedniej kadencji mieli pretensje, że ich głos niewiele znaczy dla polityki orderowej prezydenta Dudy, dlatego zdecydowali się odejść. Jak podaje portal Wirtualna Polska, pięć nieobsadzonych jeszcze miejsc ma być uzupełnionych w najbliższym czasie. To ważne, ponieważ członkowie Kapituły podejmują decyzje, kto zostanie uhonorowany orderami Orła Białego, Virtuti Militari i orderem Odrodzenia Polski.
Bronisław Komorowski był na początku swojej kadencji w podobnej sytuacji - przez kilka miesięcy w Kapitule Orderu Orła Białego zasiadał tylko on i Wiesław Chrzanowski. Potem obsadził postaci ważne i symboliczne dla swojego środowiska politycznego, między innymi Władysława Bartoszewskiego czy Krzysztofa Pendereckiego.
Według zwyczaju prezydent powinien utworzyć kapitułę spośród Dam i Kawalerów Orderów. Wybór tych osób jest zwykle mocno polityczny i łączy w sobie zwolenników aktualnie panującej opcji politycznej. Członków kapituł z poprzedniej kadencji nie odwołuje się, ponieważ taki zabieg jest niedyplomatyczny. Jednak pod wpływem decyzji politycznych nowo panującego prezydenta Kawalerowie i Damy zwykle sami ustępują ze stanowisk.
O tym, że prezydent Duda pozostał jedynym członkiem Kapituły z powodu rezygnacji media informowały już na początku roku. Podczas obchodów 3 maja prezydent sam wręczał ordery Orła Białego. Teraz można mieć nadzieję, że przy najbliższej okazji decyzja o wręczeniu najważniejszych odznaczeń narodowych nie będzie należała tylko do Andrzeja Dudy.
źródło: Wirtualna Polska
