W Szkocji odbywają się wybory do Parlamentu.
W Szkocji odbywają się wybory do Parlamentu. Fot. Wikimedia Commons

Dzisiaj w Szkocji odbywają się wybory do Parlamentu, a co za tym idzie People of Scotland (Ludzie Szkocji) decydują, kto będzie rządził przez następne 5 lat. Prawo wyborcze posiadają wszyscy mieszkańcy, niezależnie od tego czy mają obywatelstwo brytyjskie czy też, tak jak my Polacy, są tutaj w ramach porozumienia UE.

REKLAMA
Na listach wyborczych jest 12 partii i jeden niezależny kandydat. Ponad połowa z nich to ugrupowania lewicowe bo i Szkocja, w odróżnieniu od reszty Wielkiej Brytanii, jest mocno lewicowa. Na tle niektórych rządząca obecnie SNP to partia niemalże centrowa, choć z pewnością do centrum - w rozumieniu reszty Europy - jej daleko.
W kampanii dominowały hasła związane z podniesieniem zamożności i poziomu życia, ograniczeniem oszczędności budżetowych i inwestycjami państwa w rozwój infrastruktury i usług publicznych. Szkocja cały czas spogląda w stronę państw skandynawskich i stanowczo jest jej tam bliżej niż do polityki Londynu. Co ciekawe, tematy niepodległości kraju i Brexit, choć pojawiały się w dyskusjach, nie były jej wiodącym motywem.
Kto wygra? Dużą szansę ma SNP i w zasadzie w okręgach jednomandatowych powinna zgarnąć większość miejsc. Pozostają miejsca z tzw. Listy, która daje szanse opozycji na wejście do Parlamentu. System bowiem zakłada, że ilość mandatów otrzymanych w okręgach zmniejsza ilość mandatów z Listy. Dlatego też kampania skupia się głównie na walce o to, by stać się dominującą przewagą SNP. Wszyscy w zasadzie przyznają, że Nicola Sturgeon, obecna Pierwsza Minister ma zagwarantowany fotel na następne 5 lat. Czy będzie jakieś zaskoczenie? Zobaczymy jutro rano.