
W dzisiejszych „przebojowych” czasach nieśmiali nie mają łatwego życia. Istnieje jednak prosta metoda na to, by nabrali pewności siebie. Tak przynajmniej twierdzi Amy Cuddy, psycholożka z Uniwersytetu Harvarda.
REKLAMA
Dr Cuddy przekonuje, że podstawą budowania silnej osobowości jest przyjęcie odpowiedniej pozy zwanej „autorytarną”. W zależności od ułożenia naszego ciała zmienia się bowiem poziom testosteronu (hormonu dominacji) i kortyzolu (hormonu stresu). Stężenie pierwszego hormonu rośnie, a tego drugiego spada chociażby w przypadku pozy „wonder woman” (prosta sylwetka, z szeroko rozstawionymi nogami i dłońmi opartymi na biodrach).
Uczona z Harvardu radzi, by trening postawy rozpoczynać już z chwilą przebudzenia się. W ten sposób przyzwyczajamy nasz organizm do dawek hormonu wzmacniającego poczucie naszej wartości.
źródło: "The Independent"
Partnerem cyklu "Minuta przy kawie" jest Nespresso
