
Amerykańska uczelnia. Studenci kończą kurs internetowy. Chcą podziękować swojemu profesorowi i jego asystentce. Ale podziękowania mogą złożyć tylko na ręce wykładowcy. Prowadzący wyjawia im, że jego pomocniczka, z którą przez cały semestr korespondowali mailowo, nigdy nie była prawdziwą osobą. Okazała się.. zaprogramowanym robotem.
REKLAMA
Taki scenariusz rozegrał się w Instytucie Technologii w stanie Georgia. Profesor Ashok Goel powiadomił uczestników jednego z kursów online, że niejaka Jill Watson, która przesyłała im odpowiedzi na pytania dotyczące codziennych zajęć i projektów, była wirtualnym asystentem – botem „szkolonym” na popularnej platformie edukacyjnej Piazza.
W ciągu jednego semestru robot odebrał około 10 000 wiadomości. Jedna ze studentek wyznała, że jej korespondencja z Jill Watson przypominała zwyczajną rozmowę z drugim człowiekiem. Profesor Goel planuje, że na kolejnym kursie zaproponuje studentom, by odgadli, który z jego asystentów nie jest człowiekiem.
źródło: "The Daily Dot"
Partnerem cyklu "Minuta przy kawie" jest Nespresso
