
Minister Jacek Cichocki w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" tłumaczy, jakie są główne zagrożenia związane ze zbliżającymi się Mistrzostwami Europy w piłce nożnej. Najbardziej boi się pogody i korków. Jego zdaniem powołanie pełnomocnika ds. zarządzania turniejem nie miało by sensu, bo na gruncie polskiego prawa nie miałby jak działać.
REKLAMA
- Problemy komunikacyjne związane z obsługą kibica i zagrożenia pogodowe - to najważniejsze zagrożenia związane z Euro 2012 zdaniem Cichockiego. Zwraca uwagę na coroczne czerwcowe powodzie w naszym kraju, które mogą zakłócić organizację zawodów. Wspomina również, że z podobnych imprez w Niemczech i Austrii wynika, że największe problemy są nie zawsze do przewidzenia - korki, wypadki. - Co z tego, że świetnie zabezpieczymy imprezę, kiedy kibice nie dojadą na mecz - podkreśla minister.
Cichocki przekonuje, że komitet ds. zarządzania Euro jest bardziej skuteczny niż ewentualny urząd pełnomocnika w tym zakresie. - Premier powołał do tego komitetu 5 ministrów konstytucyjnych, ponadto jest też wspólny sztab koordynacyjny. Taki pełnomocnik zaś w polskim systemie prawnym miały mało możliwości działania. Mógłby się tylko zwracać z taką czy inną prośbą do poszczególnych - tłumaczy szef MSW.
W "Rz" minister przedstawia również swoją opinię na temat roli detektywa Krzysztofa Rutkowskiego w sprawie zabójstwa Magdy z Sosnowca. - Nie chciałbym, żeby ktoś tak brutalnie i publicznie prześwietlał i wywlekał na zewnątrz moje sprawy rodzinnie. Dziś nie mam podstaw twierdzić, że działania pana Rutkowskiego przyczyniły się do szybszego dojścia do prawdy.