
W komentarzach do decyzji agencji ratingowej Moody's o utrzymaniu dotychczasowej oceny wiarygodności kredytowej Polski na poziomie A2/P-1 i zmianie perspektywy ze stabilnej na negatywną dominuje dość dużo optymizmu. W ten sposób do najnowszych danych ratingowych podchodzą przede wszystkim przedstawiciele rządu. Kierowana przez Leszka Balcerowicza Fundacja Obywatelskiego Rozwoju w wydanym w sobotę oświadczeniu zwraca jednak uwagę, że tak naprawdę Polacy otrzymali od Moody's bardzo wyraźne ostrzeżenie.
Zmiana perspektywy ratingu Polski na negatywną jest tylko kolejnym sygnałem ostrzegawczym dla rządu. Od wygranych przez Andrzeja Dudę wyborów prezydenckich w maju 2015 inwestorzy zaczęli liczyć się z realizacją niebezpiecznych dla gospodarki postulatów PiS. Skutki rosnącego od tego czasu niepokoju są widoczne m.in. w:
słabszych notowaniach złotego w porównaniu do innych walut regionu,
słabych wynikach polskiej giełdy na tle pozostałych giełd europejskich,
rosnących kosztach ubezpieczenia polskiego długu będącego pochodną wzrostu prawdopodobieństwa bankructwa rządu,
obniżeniu ratingu Polski przez S&P w styczniu 2016 r.
Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl
