
W branży gastronomicznej między znanymi sieciami szybkiej obsługi trwa zacięta walka na złośliwości. Przodują w niej McDonald's i Burger King. Dyskusja o ich rywalizacji rozgorzała tym razem po incydencie we Francji.
REKLAMA
Przy trasie wyjazdowej z Brioude, niewielkiej francuskiej miejscowości, McDonald's postawił dwie tablice - jedną z logiem Burger Kinga i wskazówkami dojazdu do jego restauracji (258 km), a obok niej drugą z nazwą własnej sieci i informacją o odległości 5 km. W ten sposób McDonald's podkreślił, że pod względem ilości punktów dla zmotoryzowanych zdominował francuski rynek, pozostawiając daleko w tyle rywala.
Burger King nie pozostał jednak dłużny. W reakcji na złośliwy drogowskaz wyemitował spot telewizyjny, dopisując zakończenie do nietypowej akcji zainicjowanej przez McDonald's. Widać na nim, jak para młodych ludzi dojeżdża do restauracji tej firmy i prosi w okienku o dużą kawę, informując, że ma przed sobą daleką drogę.
W dalszej części filmiku zmotoryzowani konsumenci docierają do oddalonego o 253 km lokalu Burger Kinga, by tam kupić ulubione burgery. Wystawiają w ten sposób nie najlepsze świadectwo kanapkom serwowanym pod szyldem żółtego łuku.
źródło: "Wirtualne Media"
Partnerem cyklu "Minuta przy kawie" jest Nespresso
