
Prowokacja - tyle o udziale trzech kobiet w mszy świętej mówią wierni. Przebrane w ciemne stroje padały na ziemię, miały też przyjąć komunię. Koniec końców okazały się uczestniczkami warsztatów teatralnych.
REKLAMA
Oburzenie wywołał fakt, że "muzułmanki" zakłóciły modlitwę tylko po to, by zaliczyć aktorskie zadanie. Klękały i biły pokłony przed ołtarzem bazyliki św. Wojciecha, szokując zebranych na nabożeństwie. A nie było to nic innego jak performance - narzucony przez autorów projektu "ReStart. Łańcuch Sztuki. Kontynuacja". Uczestnicy mieli udawać przedstawicieli innych ras czy wyznań. W jakim celu? By podważać sens istniejących stereotypów.
Proboszcz katedry przyznał, że nigdy nie spotkał z podobną sytuacją. Nie chciał jednak oceniać, jaki miała ona charakter. "Uczestnicy warsztatów zapragnęli przekonać się bezpośrednio na samych sobie, co to znaczy być odrzuconym, nosić piętno obcego, nieakceptowanego przez większość" – tak sprawę komentuje dyrekcja Teatru im. Aleksandra Fredry stojącego za projektem. – Wyrażamy ubolewanie, że nasze działania zostały przez niektóre osoby niewłaściwie zinterpretowane" – brzmi oświadczenie. Niesmak jednak pozostał.
źródło: gniezno24.pl
źródło: gniezno24.pl
