
Po tym, jak dziś Frans Timmermans postawił polskiemu rządowi ultimatum, opozycja przesunęła termin spotkania na wtorek. To dzień po tym, jak rząd Beaty Szydło ma rozpocząć rozwiązywać problem z Trybunałem Konstytucyjnym. Tymczasem wiceminister MSZ Konrad Szymański mówi, że Timmermans dał za mało czasu i do poniedziałku PiS nie zdąży przedstawić żadnych rozwiązań.
REKLAMA
Spotkanie przełożone
Dziś miało się odbyć spotkanie liderów partii opozycyjnych w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Kierownictwo PiS już wcześniej zapowiedziało, że nie weźmie w nim udziału z uwagi na to, iż dziś jest 73. miesięcznica pogrzebu na Wawelu Lecha i Marii Kaczyńskich. 18-ty każdego miesiąca jest datą w kalendarzy PiS tak samo ważną, jak 10-ty.
Dziś miało się odbyć spotkanie liderów partii opozycyjnych w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Kierownictwo PiS już wcześniej zapowiedziało, że nie weźmie w nim udziału z uwagi na to, iż dziś jest 73. miesięcznica pogrzebu na Wawelu Lecha i Marii Kaczyńskich. 18-ty każdego miesiąca jest datą w kalendarzy PiS tak samo ważną, jak 10-ty.
Spotkanie zostało jednak przesunięte na wtorek. Opozycja zdecydowała tak po tym, jak wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans, poinformował dziś, że polski rząd ma czas do poniedziałku, by zacząć rozwiązywać problemy, które narosły wokół Trybunału Konstytucyjnego. Jeśli tego nie zrobi, to po okresie kolejnych dwóch tygodni może zostać narzucona Polsce rezolucja nakazująca wprowadzenie konkretnych zmian. Jeśli i to nie pomoże, kolejnym krokiem mogą być sankcje.
– Chcemy dać szansę rządowi, premier Szydło. Sprawa jest poważna i coraz trudniejsza dla Polski. Chcemy pokazać, że jesteśmy odpowiedzialni – mówił dziś Grzegorz Schetyna w Sejmie. – Jesteśmy otwarci na dialog, ale decyzja jest teraz po stronie rządu – wtórował mu Ryszard Petru, lider Nowoczesnej. We wtorkowym spotkaniu nie zamierza za to brać udziału Paweł Kukiz.
Bez szans na porozumienie?
– Żeby wykonać ten plan, potrzebujemy zapewne znacznie więcej czasu i rozumiem, że poniedziałek jest jakimś terminem pomocniczym – skomentował słowa Fransa Timmermansa Konrad Szymański, wiceminister spraw zagranicznych. Jak podkreślił, nie należy spodziewać się do poniedziałku żadnych przełomowych wydarzeń.
– Żeby wykonać ten plan, potrzebujemy zapewne znacznie więcej czasu i rozumiem, że poniedziałek jest jakimś terminem pomocniczym – skomentował słowa Fransa Timmermansa Konrad Szymański, wiceminister spraw zagranicznych. Jak podkreślił, nie należy spodziewać się do poniedziałku żadnych przełomowych wydarzeń.
Wiceszef MSZ tłumaczy, że ta sprawa wymaga dobrej woli wszystkich, także opozycji. Brak na razie informacji co do tego, czy przedstawiciele PiS wezmą udział we wtorkowym spotkaniu z opozycją.
Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl
