Zadeklarowanych eurosceptyków jest w Polsce tylko 22 proc., ale za rozpisaniem referendum w sprawie przyszłości we wspólnocie jest prawie połowa Polaków.
Zadeklarowanych eurosceptyków jest w Polsce tylko 22 proc., ale za rozpisaniem referendum w sprawie przyszłości we wspólnocie jest prawie połowa Polaków. Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta

Brytyjczycy wkrótce w referendum zdecydują o tym, czy dojdzie do tzw. Brexitu i opuszczą Unię Europejską. Coraz głośniej o tym, że szykuje się też Nexit, czyli holenderskie pożegnanie ze wspólnotą. Czy następni w kolejce będą Polacy? Najnowszy sondaż Ipsos sugeruje, że to wizja o wiele bardziej prawdopodobna niż jeszcze kilka lat temu.

REKLAMA
Instytut Ipsos przebadał opinie na temat ewentualnego rozstania z Unią Europejską w kilku najważniejszych państwach we wspólnocie. Zapytano Włochów, Francuzów, Szwedów, Belgów, Niemców, Hiszpanów, Węgrów. No i Polaków. I teoretycznie odsetek eurosceptyków niewiele się zmienił. Gdyby referendum w sprawie wyjścia z UE odbywało się teraz, na pewno "za" głosowałoby jedynie 22 proc. Polaków.
Potencjał eurosceptyczny zdaje się być jednak znacznie większy. Ipsos zapytał bowiem także o to, czy referendum w sprawie przyszłości w Unii w ogóle powinno zostać rozpisane. I na to pytanie pozytywnie odpowiedziało aż 41 proc. badanych. Można więc przypuszczać, że taki odsetek osób nosi w sobie poważne wątpliwości co do tego, czy Polska nadal powinna należeć do UE.
Trzeba jednak zauważyć, że wyniki z Polski i tak są najmniej eurosceptyczne na tle innych państw. Znacznie więcej niechęci do Unii noszą w sobie Włosi, Francuzi, Szwedzi i Niemcy.

Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl