Wiele niszowych magazynów zajmuje się kulinariami.
Wiele niszowych magazynów zajmuje się kulinariami. Facebook / smakmagazynwokolstolu

Osiedlowy kiosk, po sufit zapełniony prasą kolorową. Kiedyś na każdym rogu stała ta metalowa puszka, będąca mekką spragnionych powiewu luksusu z Zachodu. Dziś to przeżytek i kioski znikają jeden za drugim. Teraz prasy się nie czyta. No, chyba, że jesteś marzącą o ukwieconej werandzie przyjaciółką, stylową panią dbającą o urodę, albo hipsterem bywającym tam, gdzie warto bywać. Co teraz czyta się w modnych warszawskich kawiarniach, popijając bezkofeinową latte na mleku sojowym? Bo nie wiem, czy wiecie, ale dwudziestolatki kochają druk.

REKLAMA
ZWYKŁE ŻYCIE
Jako typowa humanistka ze stolicy lubię czytać o zwykłym życiu, które toczy się gdzieś z daleka od trendów kreowanych pomiędzy Mysią a Chmielną. Poza miejskim zgiełkiem działa bowiem cicha partyzantka rzemieślników, reprezentujących tradycyjny warsztat z czasów, kiedy pójście do zawodówki dawało solidny fach w ręku. Potrafią oni tworzyć piękne przedmioty i jeszcze na tym zarabiać. Podobnie jak ich młodsi kontynuatorzy, którzy doceniają rzecz tak rzadką we współczesnym świecie - jakość.
„Zwykłe życie” pisze też niebanalnie o gotowaniu, czytaniu, podróżach i sporcie. Czyli o wszystkim na co nie mam czasu w moim zabieganym wielkomiejskim życiu. Jak dobrze, że ktoś kultywuje i te tradycje. To dzięki temu pismu wiem, kiedy odbędzie się Targ Śniadaniowy na Żoliborzu, na jaką wystawę wybrać się w weekend, jakie style parzenia kawy są teraz trendy, czym syci się młoda sztuka w tym kraju i co tam w ogóle w mieście piszczy. Absolutny „must read” dla miejskich wyjadaczy głodnych ciekawych treści.
logo
Okładki magazynu "Zwykłe Życie" Facebook / Zwykłe Życie
SMAK
„Smaku” nasyci nie tylko wasz żołądek ale i oczy, a u bardziej wymagających nawet poczucie gustu. Wszystkie chude menadżerki z korporacji, które jedzą co najwyżej wzrokiem, też będą usatysfakcjonowane. Przenieśmy się więc do naszych ogródków marzeń, gdzie rośnie kalafior z kalarepką, naprawdę pachnące pomidory i bujny koper. „Smak” jest bowiem po brzegi wypełniony rozmowami o jedzeniu i smakami, które wspominamy razem z utraconym bezpowrotnie dzieciństwem. Jeśli wasze gotowanie ogranicza się do odgrzania gotowego dania w firmowej mikrofalówce, zdajcie się na polecenia restauracji i knajpek ze „Smaku”, bo dzięki nim będziecie mogli eksplorować miejską dżunglę... od kuchni.
logo
Magazyn "Smak" to nie tylko rozkosze podniebienia, ale i coś dla oka. Facebook / smakmagazynwokolstolu
FATHERS
Po solidnej wyżerce warto nasycić się też kulturalnie. Uczty, zwłaszcza dla męskich zmysłów, dostarczy kwartalnik „Fathers”, który jest właściwie czymś pomiędzy książką a magazynem i wydawany jest w dwóch wersjach językowych - polskiej i angielskiej. Tatusiowie, którzy poza świadomym ojcostwem czasem chcą jeszcze zażyć trochę kultury i miejskiego stylu życia, mogą jedną ręką bujać wózek, a drugą trzymać tomiszcze pełne wywiadów, esejów, felietonów i reportaży. Drogie panie! „Fathers” doradzi waszym mężom i partnerom jak zorganizować wyprawę rowerową z pociechami, gdzie zabrać syna na męskie biwakowanie i jak zaskoczyć was romantyczną kolacją ze spring rollsami z tofu w roli głównej. Coś czuję, że już chcecie to mieć. Uwaga! Nakład limitowany.
logo
Magazyn "Fathers" - piękny i dobry Facebook / Hello.Fathers
USTA
Oto nowa jakość na rynku prasy. „Jemy, mówimy, całujemy” - zachwalają się wydawcy magazynu. Spijajcie z tych ust słodki miód wiedzy o miejskich atrakcjach, od aromatycznych piekarni, po naturalne lody i inne rozkosze slow food. Tylko uważajcie, bo istnieje duże prawdopodobieństwo, że po tej lekturze najdzie was ochota sprzedać mieszkanie, rzucić robotę i wyprowadzić się na wieś celem hodowania bio roszponki na hektarze ziemi pod Lublinem. Na dobry początek możecie wybrać się na rekonstrukcję kulinarną staropolskich dań w Wilanowie, albo zamówić trochę zieleniny u Pana Ziółko. Na pewno znajdziecie na to czas pomiędzy wystawą w Zachęcie i balem sommelierów.
logo
Jedzą, mówią, całują! Fot. Maciej Stanik
SZUM
Miejski zwierz bardziej głodny sztuki niż trendsetterskich przepisów kulinarnych z całą pewnością sięgnie po „Szum”. To magazyn niebanalny jak jego czytelnicy, w których słowniku znajdują się takie trudne słowa jak: „kultura wizualna”, „wernisaż”, „polemika” oraz „performens”. Ale skoro było coś dla ust, musi być i dla ucha. Szum przyjaznym szeptem doradza więc gdzie warto się pojawić, żeby nie przegapić choćby nuty tego, co w artystycznym podziemiu tętniących życiem wielkich metropolii gra. A gra bardzo wiele - rozmowy z artystami, oburzone głosy krytyków, ciekawe wystawy, debaty, pokazy i otwierające swoje podwoje galerie. Słowem sztuka. I już macie o czym rozmawiać na lunchu z kolegami z pracy.
logo
O sztuce niebanalnie Facebook / Magazyn Szum
2+3D
Wbrew pozorom, to nie magazyn dla informatyków, ale poważny kwartalnik projektowy, poświęcony grafice użytkowej i wzornictwu przemysłowemu. Niezbędny, jeśli chcesz docenić plakaty i infografiki, które architekt dobrał do twojego stylowego mieszkania na granicach Białołęki czy Ursusa. Jeśli słowo „dizajn” brzęczy ci w głowie gdy oglądasz przypadkowy kubek na kawę, wyciągnięty z szafki w socjalnym, albo gdy czujesz, że bardziej niż marsz KOD-u kusi cię warszawskie biennale plakatu - po prostu musisz zajrzeć do „2+3D”. Dowiesz się z niego wszystkiego o opracowywaniu wizualnej identyfikacji firm, typografii, znakach graficznych, plakatach, projektowaniu przestrzeni publicznej, historii dizajnu, a nawet projektowaniu miejsc pracy lepszych nawet niż pokoje gier w agencjach reklamowych.
logo
Typografia, grafika, design - o tym wszystkim przeczytacie w magazynie Facebook / 2plus3d
MAGENTA
Fotografia to dla ciebie coś więcej niż udane selfie na insta? Magazyn „Magenta” stoi więc pewnie na twojej półce. Jest wart uwagi choćby dlatego, że przeszedł rzadką w tych czasach drogę - od internetu do druku, a nie na odwrót. „Magenta” odkrywa nazwiska i zjawiska, o których jeszcze długo mówić się będzie na miejskich salonach. Eksploruje nowe obszary fotografii, zarówno polskiej, jak i światowej, a na dodatek szczerze rozmawia z artystami.
logo
Magazyn "Magenta", czyli głęboki off dla miłośników fotografii Facebook / magentamagazine
NOTES NA 6 TYGODNI
O tym co najciekawsze w najnowszej polskiej sztuce, architekturze, dizajnie i kreowaniu przestrzeni informuje „Notes na 6 tygodni” zwany w skrócie „NN6T”. Jego autorzy idą jednak o krok dalej i patrzą również na konsekwencje społeczne działań podejmowanych przez artystów wszelakiej maści, a na dodatek informują o tym „internety”. Wybierzcie się w bezpłatną podróż od radzieckiego modernizmu po efemeryczne instalacje absolwentów szkól artystycznych. Na koniec pozwolę sobie usprawiedliwić swój wybór - „NN6T” nie jest świeżutkim niczym bułeczki z Lidla tytułem, ale od 13 lat trzyma klasę i jest zdecydowanie nadal trendy.
logo
Kultura alternatywna znana i lubiana, czyli "Notes na 6 tygodni" Facebook / notes.na.6.tygodni
QA MAGAZYN
Całkiem świeży projekt Marty (nie mylić z Magdą!) Gessler, właścicielki restauracji Qchnia Artystyczna w Zamku Ujazdowskim w Warszawie. QA to magazyn-inspiracja, pełen zdjęć nie tyle pięknych, czy dających do myślenia, co zostawiających subtelne wrażenia. W pierwszym numerze oprócz tekstów dziennikarek takich jak Karolina Sulej czy Małgosia Minta znajdziemy medytacyjne sesje biorące na warsztat skórki owoców czy brudzenie się podczas gotowania. Myśl przewodnia? Minimalizm słów i obrazów. Bo jak pisze Marta w lapidarnym wstępie zatytułowanym „Bez wstępu” - Za dużo dźwięków, myśli, decyzji, słów. Usuń, co niepotrzebne. (...)
logo
"QA Magazyn", czyli nowy projekt Marty Gessler. W środku kuchnia i kwiaty, ale nie zabrakło też miejsca na ciekawe teksty czy kosmetyki z produktów znalezionych w kuchni. Fot. Maciej Stanik