
Po godzinie 15:00 czasu lokalnego doszło do strzelaniny pod Białym Domem. "Washington Post" podaje, że jedna osoba została ranna. Ktoś miał wyciągnąć broń przy jednej z bramek wejściowych na teren posesji.
REKLAMA
W strzelaninie brał udział umundurowany agent Secret Service. Nikt nie może wejść ani wyjść z Białego domu, aż do wyjaśnienia sprawy. Ofiara postrzelenia została odwieziona do szpitala w stanie krytycznym. Nikt z pracowników rezydencji nie ucierpiał.
Na miejscu znajduje się policja i pogotowie. Na dachach pojawili się snajperzy. Najprawdopodobniej w budynku nie było prezydenta Baracka Obamy. W czasie incydentu przebywał w bazie lotniczej w Andrews. Został poinformowany o strzelaninie.
źródło: "Washington Post"
