Zainteresowanie Krakowem rośnie przed ŚDM.
Zainteresowanie Krakowem rośnie przed ŚDM. Fot. Kuba Ociepa / Agencja Gazeta

Portal "Polityka w sieci" dostrzegł zwiększoną ilość wyszukiwania słowa "Kraków" w języku arabskim. Wyszukiwaniem go zajmowali się internauci z Bliskiego Wschodu czy Danii. Dowodem ma być infografika z zaznaczonymi punktami.

REKLAMA

"Kropki w internecie", jak piszą użytkownicy Twittera, podstawą do obaw o bezpieczeństwo uczestników ŚDM? "Polityka w sieci" pokazała je 17 maja. Jedyne, czego brakuje to wyjaśnienia, pod mapką znajduje się tylko krótki tekst: "Słowo "Kraków" pisownia arabska - geolokalizacja aktywności (używanie) ostatnie 24h". Kilka punktów, w tym dwa czerwone. Wskazują na Irak i Arabię Saudyjską.

Nie brakuje też infografiki z frazą "Polska". Tu już oznaczeń jest więcej, również w Europie (np. w Danii). Opisana podobnie daje pole do interpretacji. Zarówno jedna i druga budzi spore wątpliwości. Internauci podważają zasadność publikacji. "Słowo Kraków przez ostatnie 9 dni wystąpiło w języku arabskim 101 razy, z czego 19 to wpisy na Twitterze" – ocenia jeden. Frazę, pisze inny, można szukać ze względu na odbywający się w stolicy Małopolski festiwal filmowy. Jego inauguracja przypada na 29 maja.

Z drugiej strony, sieć jest miejscem, gdzie emocje biorą górę nad rozumem. Pojawiające się informacje o zamachu terrorystycznym na ŚDM tylko je podsycają. Służby przekonują oczywiście, że uczestnikom imprezy nic nie grozi. Ale nie wykluczą plotek. Takich jak ta o planowanym rozjechaniu wiernych.