Kościoły w Nysie odpowiedzą za procesje takie jak ta na Boże Ciało.
Kościoły w Nysie odpowiedzą za procesje takie jak ta na Boże Ciało. Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta

Za procesje kościelne odpowiada parafia, choć zdaniem proboszczów z Nysy nie jest to takie oczywiste. Oburzają się, że zapewnienie wiernym czystości i bezpieczeństwa to od teraz ich obowiązek.

REKLAMA
Ks. Mikołaj Mróz z niechęcią przyjął pismo z urzędu miasta. Mówi ono, że organizatorzy procesji i każdej imprezy o charakterze religijnym biorą za nie pełną odpowiedzialność. – Proboszczowie nie mają do dyspozycji policji, straży czy firm sprzątających, za komuny nikt nie kazał nam pilnować bezpieczeństwa wiernych na procesji, ani sprzątać – mówi Telewizji Opolskiej. – Aż chciałoby się powiedzieć: komuno wróć – kwituje. Prałatowi wtórują inni duchowni.
Władze Nysy zarządziły nowe porządki opierając się o zapisy konkordatu. Na nic argumenty, że "za komuny tak nie było". Na nic wołania z ambony. Nie bez powodu wprowadza się wytyczne - 6 stycznia przez nyską bazyliką miał miejsce wypadek. Koń wiozący uczestnika orszaku Trzech Króli spłoszył się i ranił czteroletnie dziecko. O tym księża nie wspominają.