Sukces ma też kobiece oblicze. Od lewej na górze: Kinga Panasiewicz i Joanna Bagniewska. Po prawej: Olga Kozierowska
Sukces ma też kobiece oblicze. Od lewej na górze: Kinga Panasiewicz i Joanna Bagniewska. Po prawej: Olga Kozierowska

Młode, inteligentne i przebojowe. Kto? Polki, które wpadły na oryginalny pomysł i zdobyły uznanie nie tylko na rodzimym podwórku, ale także na międzynarodowej scenie. Choć nadal stanowią mniejszość w gronie laureatów prestiżowych nagród czy wynalazców składających wnioski w urzędach patentowych, to nie zniechęcają się nieubłaganymi statystykami i robią po prostu swoje.

REKLAMA
Wśród polskich innowatorek - kobiet rozwijających kreatywne projekty w biznesie czy nauce – są zdobywające najwyższe laury studentki oraz robiące karierę na światowych uczelniach doktorantki. Kulturę innowacyjności w wielu dziedzinach życia promują też panie, które pasją, determinacją i zaangażowaniem przecierają szlak swoim koleżankom, tym, które z powodu rozmaitych uprzedzeń nie mają jeszcze śmiałości realizować swoich marzeń i planów.
Piękny umysł
Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci. W przypadku studentki Kingi Panasiewicz to „nasiąkanie” wiedzą i praktyką w wymagających dyscyplinach naukowych jest już na tyle zaawansowane, że dziewczynie z Hrubieszowa wróżona jest wielka kariera naukowa.
Jeszcze w liceum młoda innowatorka, która od dziecka uwielbiała eksperymentować, rozpoczęła badania nad mózgiem. Zafascynowana sztuczkami iluzjonistów potrafiących „zmylić” ludzki umysł, a także poruszona losem chorej koleżanki ze szpitala psychiatrycznego, obiecała sobie, że nie spocznie, dopóki nie zgłębi tajemnicy zachowań ludzi dotkniętych schorzeniami psychicznymi.
Zaproponowane przez Kingę badania wywarły tak ogromne wrażenie na nauczycielach z jej szkoły, że ci zwrócili się do miejscowego szpitala z prośbą o udostępnienie bystrej nastolatce laboratorium. Na czym polegał jej eksperyment? W ogólnym zarysie sprowadzał się do serii ćwiczeń mających doprowadzić do synchronizacji działania półkul mózgowych. Wskutek lepszej współpracy obu części mózgu zrekrutowanym uczestnikom badania polepszyła się pamięć, ich reakcja na bodźce stała się szybsza, a podatność na halucynacje zmalała.
Wynikami swoich prac, niosącymi szanse na poprawę losu ludzi z chorobami psychicznymi, zwłaszcza chorującymi na schizofrenię, pełna pasji dziewczyna podzieliła się z jury w krajowym konkursie organizowanym w ramach Festiwalu Młodych Naukowców E(x)plory 2013. Ten występ z kolei otworzył jej drogę do prestiżowego międzynarodowego konkursu dla młodych badaczy - Intel International Science and Engineering Fair w Phoenix w Stanach Zjednoczonych.
W finałach imprezy naukowej, nad którą od ponad 60 lat pieczę sprawuje światowy gigant technologiczny w branży IT, 17-letnia Polka pokonała 1500 przeciwników z całego świata, zajmując 2. miejsce w kategorii medycyny i zdrowia. Tradycyjnie wręczany czek nie był jedynym dowodem uznania jej naukowych osiągnięć. W ramach nagrody jej imieniem Massachusetts Institute of Technology Lincoln Laboratory nazwał jedną z asteroid odkrytych dzięki programowi LINEAR.
logo
Siedemnastoletnia Kinga Panasiewicz oczarowała jury konkursu Intel ISEF i zajęła 2. miejsce, a jej imieniem ochrzczono nowo odkrytą asteroidę Fot. facebook.com/intelpolska
Mimo pasjonowania się neurologią i astrofizyką, a więc naukami uznawanymi stereotypowo za „męskie”, laureatka konkursu Intel ISEF twierdzi, że dziewczyny należy zachęcać przede wszystkim do realizacji własnych marzeń, bez zważania na panujące obyczaje czy modę. – Nic na siłę. Jeśli dziewczyna nie interesuje się technologią, to po co ma iść na politechnikę i się męczyć? – przekonywała w wywiadzie dla Gazety Wyborczej.
Jako przykład właściwego podejścia wobec aspiracji innych młoda badaczka podała swoich rodziców. – Moich rodziców kocham m.in. za to, że nigdy nie popychali mnie w żadną stronę. Oczywiście powtarzali, że nauka jest ważna, i pilnowali, by się uczyć. Ale nigdy nie mówili: "Kinga, ty masz zostać lekarzem, Kinga, ty masz zostać fizykiem". Mówili: "Kinga, zostaniesz, kim chcesz i będziesz robiła to, co chcesz" – opowiadała w nawiązaniu do pytania, czy powinno się szczególnie zachęcać dziewczyny do przedmiotów ścisłych.
Na TEDxWarsaw 2015 zaproszona jako wykładowca Kinga zwróciła się do zgromadzonej publiczności z apelem, żeby inaczej spojrzała na zaburzenia psychiczne, na których rozwój sami chorzy nie mają większego wpływu. W swoim wystąpieniu na ubiegłorocznej edycji konferencji skupiającej ponadprzeciętne osobowości młoda neurolog podkreślała, że mimo coraz lepszych metod leczenia wymyślanych wraz z odkrywaniem tajemnic ludzkiego mózgu, najlepszą terapią, jaką możemy zafundować chorym bliskim, jest zwyczajna życzliwa rozmowa z nimi.
Treserka z Oksfordu
Słuszną tezę, że „kobieta potrafi” udowadnia też dr Joanna Bagniewska, zoolożka z dorobkiem naukowym wypracowanym w 5 krajach. Jako córka konstruktora statków, od wczesnego dzieciństwa wiodła życie w ciągłej podróży. Po zdaniu międzynarodowej matury rozpoczęła studia licencjackie na Jacobs University w Bremie. Zwieńczeniem jej kariery naukowej był tytuł doktora obroniony na znajdującym się w ścisłej czołówce Uniwersytecie Oksfordzkim.
A pomyśleć, że w szkole nienawidziła biologii i miała z niej najgorsze oceny. – Współczuję dzisiejszym uczniom, ale jednocześnie chciałam im powiedzieć, żeby nie tracili nadziei, bo nawet z fatalnymi ocenami z biologii można zostać zoologiem i zdobyć doktorat z Oxfordu. Nie należy się zniechęcać – radziła w wywiadzie dla portalu Edulandia.
logo
Polska zoolog prowadzi badania na uniwersytecie w Wielkiej Brytanii, których przedmiotem są pszczoły tresowane do bezbłędnej identyfikacji niedozwolonych substancji https://joannabagniewska.com/
Trzeba zaznaczyć, że pani Joanna uważała biologię za najnudniejszy przedmiot pod słońcem, gdy na lekcjach omawiano cykle rozwojowe roślin tudzież wieloetapowe przemiany zachodzące w komórkach. Była za to zafascynowana bardziej „życiowymi” dziedzinami tego przedmiotu - w ramach zajęć pozalekcyjnych udzielała się m.in. w schronisku dla zwierząt. To właśnie nauka o faunie jest jej specjalnością, a przy tym największą pasją.
Jako specjalistka od biotelemetrii, ekologii behawioralnej i bioróżnorodności dr Bagniewska współpracowała z brytyjską firmą Rothamsted Research, prowadzącą badania nad rolą substancji chemicznych w interakcjach między organizmami, oraz wykładała na angielskim Nottingham Trent University. Obecnie jest pracownikiem naukowym Wydziału Nauk Biologicznych University of Reading.
W laboratoriach państwowej uczelni w hrabstwie Berkshire polska zoolożka i laureatka konkursu popularnonaukowego FameLab 2014 prowadzi pionierskie badania, o których rozpisywały się polsko- i obcojęzyczne media. Joanna Bagniewska jest bowiem treserką... pszczół - autorką pomysłu, by wykorzystać te niezwykle pożyteczne owady jako żywe detektory.
Pochodząca z Gdańska badaczka potrafi szkolić pszczoły tak, by te rozpoznawały konkretne zapachy i odpowiednio na nie reagowały. W jakim celu? Na przykład do wykrywania przemycanych narkotyków. Wytresowane owady z racji posiadania znakomitego węchu mogłyby też „wyczuwać” materiały wybuchowe, co w obliczu dzisiejszych zagrożeń wydaje się być na wagę złota.
Chcieć to móc
Bizneswoman, dziennikarka, mentorka i trenerka biznesu. Z Olgi Kozierowskiej kobiety, które są rozdarte między uporządkowaną, ale szarą rzeczywistością, a niepewnym, lecz pociągającym światem, mogą niewątpliwie czerpać inspiracje. Ta szczęśliwa żona i matka pewnego dnia postanowiła porzucić świetnie płatną posadę i rozkręcić własny obarczony ryzykiem biznes. I na tej odwadze nie wyszła jak Zabłocki na mydle.
Kiedyś pracowałam w międzynarodowych korporacjach. Tam też znalazłam się na swoim pierwszym szczycie, z którego zobaczyłam… inne szczyty, zdecydowanie bardziej pociągające. Pożegnałam zatem życie korporacyjne i zaczęłam realizować marzenia, które dotychczas były przez wiele lat uśpione. Dziś jestem szczęśliwą przedsiębiorczynią – tak pani Olga przedstawia się na swoim blogu.
logo
Olga Kozierowska porzuciła wysokie stanowisko w korporacji i postanowiła wspierać kobiecy biznes w Polsce http://kozierowska.pl/fotogaleria/
Należy przyznać, że staranna edukacja, jaką odebrała, predestynowała ją do modelowej kariery w korpo. Studiując na uczelniach w Anglii i Holandii, uzyskała tytuł specjalisty ds. PR oraz pożądany w tej branży dyplom MIAB. Z takim wykształceniem realizowała się zawodowo w międzynarodowych korporacjach, gdzie zajmowała się komunikacją i marketingiem. Mimo pięcia się po szczeblach kariery stwierdziła, że nie chce dłużej być trybikiem w tej machinie, nawet jeśli jest on sowicie opłacany. Natura społecznika, jaka drzemała w duszy Olgi Kozierowskiej, przebudziła się.
Wraz z tym przebudzeniem pojawiły się pierwsze myśli o założeniu własnej firmy, ale nie takiej zwykłej, tylko opartej na szczytnej idei wyzwolenia w innych kobietach takiego samego potencjału, jaki odkryła w sobie dawna menadżerka. Tak też narodziła się inicjatywa „Sukces Pisany Szminką”, wspierająca i promująca przedsiębiorczość wśród polskich kobiet.
Pod tą inspirującą nazwą działa obecnie prężnie rozwijający się kobiecy portal biznesowy, który jest promowany w sieci jako „platforma pierwszego wyboru dla kobiet, które pragną się rozwijać”. Na stronach mającego charakter społecznościowy serwisu publikowane są teksty dostarczające wiedzę z zakresu biznesu, nauki i psychologii. Wszystko skrojone pod aspiracje i potrzeby początkujących bizneswomen, a także Polek chcących wybić się na niezależność, ale wciąż niepewnych swoich możliwości i umiejętności.
Od czasu uruchomienia portalu, jak również wydania książki napisanej dla osób szukających inspiracji i pomysłów na realizację odważnych planów biznesowych i życiowych, pani Olga zgarnęła szereg tytułów i laurów. W 2006 roku zwyciężyła w konkursie "Kobiece Oblicze Sukcesu". 6 lat później została „Ambasadorką Przedsiębiorczości Kobiet”. W 2013 roku odebrała nagrodę "Woman of Consequence Awards" przyznaną przez The Birmingham International Center, a także znalazła się na liście „50 Kobiet Polskiego CSR-u".
W wielu wywiadach twórczyni „Sukcesu Pisanego Szminką” często powtarza, że kobietom najbardziej potrzebne jest wpojenie zasady „Jesteś kowalem swojego losu”. Pani Ogla przekonuje że wszystko zaczyna się w głowie, a kobiety niestety wciąż za mało wierzą w siebie, dlatego radzi, by najpierw wyrzucić ze swojego słownika słowo „problem”. Świecąc własnym przykładem, przekazuje kobietom cenną lekcję. Jej temat? „Chcieć to móc”.

Artykuł powstał we współpracy z Provident Polska.