
Rada UE do spraw transportu, telekomunikacji i energii podjęła decyzję o tym, że na terenie UE będzie wprowadzany superszybki internet nowej generacji. Problem w tym, że będzie w tym celu wykorzystywane pasmo radiowe, z którego za naszą wschodnią granicą korzysta ukraińska telewizja. Z tego powodu w Polsce nowoczesne technologie nie będą mogły być w pełni wykorzystane.
REKLAMA
Na częstotliwościach 470-790 MHz działają w wielu krajach niektóre stacje telewizyjne. Problem dotyczy także Polski. Dlatego, choć projekt zakłada, że superszybki internet będzie działał już za cztery lata, to możliwe jest przesunięcie tego terminu o kolejne dwa, żeby dać krajom członkowskim więcej czasu na dostosowanie się do unijnych przepisów.
Dzięki nowej technologii będzie można zapewnić internautom przepustowość rzędu kilkuset megabitów na sekundę. W Polsce jednak może być problem z tak szybkim przesyłem danych nawet, jeśli wszystkie nasze stacje telewizyjne zmienią pasmo nadawania. W obwodzie Kaliningradzkim te częstotliwości wykorzystuje wojsko, na Białorusi na tych falach jest ustawiona łączność specjalna, z kolei na Ukrainie w tym paśmie nadaje telewizja. Z tego powodu należy przyjąć, że w odległości od 60 do 100 km od granicy będzie problem z superszybkim Internetem w Polsce. Obwód Kaliningradzki zakłóca nawet rejony Trójmiasta.
Pozostaje liczyć na Komisję Europejską, która już zapowiedziała wsparcie w negocjacjach z naszymi sąsiadami. Podobny problem jak Polska będzie miała także Rumunia, Węgry, Słowacja i kraje nadbałtyckie.
źródło: TVN24Bis
Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl
