Fragment obrazu przedstawiającego posłańca wręczającego  list.
Fragment obrazu przedstawiającego posłańca wręczającego list. Pieter de Hooch / Wikipedia

Holenderscy mistrzowie malarstwa często przedstawiali na swoich płótnach różne scenki rodzajowe. Choć znane i podziwiane są od lat, to potrafią zaskoczyć także dziś. Gdy dyrektor generalny Apple Tim Cook podziwiał obrazy w Rijksmuseum w Amsterdamie, na jednym z nich zobaczył posłańca, który jego zdaniem w ręku trzyma... telefon iPhone.

REKLAMA
Tim Cook śmiechem-żartem stwierdził, że zawsze mu się wydawało, iż wie, kiedy wyprodukowano pierwsze telefony iPhone, ale po wizycie w galerii już nie jest tego taki pewien. Trzeba przyznać, że przedmiot namalowany niemal 350 lat temu przez Pietera de Hoocha nieco przypomina smartfona.
Trzymając się tej żartobliwej konwencji – pozostaje pytanie, jak w tej sytuacji zachowają się prawnicy firmy z Cupertino. Apple od lat procesuje się ze wszystkimi o kształt i rozwiązania techniczne stosowane w swoich produktach. Czy wobec odkrycia, jakiego dokonał jej dyrektor generalny Apple zrzeknie się praw autorskich do iPhone'a?
źródło: cnbs

Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl