Jezuita Wojciech Żmudziński zgadza się ze słowami papieża Franciszka.
Jezuita Wojciech Żmudziński zgadza się ze słowami papieża Franciszka. Fot. Jacek Marczewski / Agencja Gazeta

Tydzień temu papież Franciszek powiedział, że ci, którzy wyzyskują innych, korzystają z pracy na czarno i z niesprawiedliwych umów, są krwiopijcami zniewalającymi ludzi. Podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty w Rzymie Franciszek stwierdził, że jest to grzech śmiertelny.

REKLAMA
Z Głową Kościoła zgadza się ojciec Wojciech Żmudziński, redaktor naczelny kwartalnika „Być dla innych”. Okazuje się, że wśród duchownych, wielu jest takich, którzy zatrudniają kogoś „na czarno”. Czyli powinni się z tego spowiadać.
Ojciec Żmudziński zwraca uwagę na to, że polski Kościół ma do rozwiązania poważny problem - społecznej sprawiedliwości, która polega na tym, że ktoś kogoś okrada tłumacząc mu przy tym, że robi mu przysługę.
Jak twierdzi autor tekstu opublikowanego na stronie deon.pl, sam zatrudnia pracowników i wie, jakie wiążą się z tym koszty, ale w jego placówce edukacyjnej - jest dyrektorem Centrum Kształcenia Liderów i Wychowawców im. Pedro Arrupe - nikt nie zarabia „kokosów”.
Ojciec Wojciech Żmudziński

Wielu katolików spowiada się z jedzenia mięsa w piątek, a masturbację uważa za grzech śmiertelny. Natomiast grzech nielegalnego zatrudniania pracowników rzadko trafia do konfesjonału. Tym bardziej, że siedzący po drugiej stronie ksiądz nie widzi nic złego w kopercie wręczanej na boku zakrystiance, która oficjalnie zarabia najniższą krajową.

 Celem tekstu, który został opublikowany na stronie deon.pl, nie jest polemika na temat nieuczciwości rządzących Polską, ale zwrócenie uwagi na to, że są ludzie, księża również, dla których nieuczciwe jest to, co ogranicza ich wolność. Z kolei uczciwe ma być to, co w danej chwili nie nikogo nie krzywdzi i jest sprzyjające - zwykle jednak przez krótki okres. Ta krótkowzroczność jest przecież egoizmem.
 
– Konieczność dbania o przyszłość pracowników oraz płacenie podatków to nie tylko posłuszeństwo względem stanowionego prawa lecz troska o konkretnych ludzi i o dobro wspólne kraju, w którym żyjemy – pisze Wojciech Żmudziński.
Rok temu w podobnym tonie wypowiadał się ksiądz Stryczek, pomysłodawca inicjatywy Szlachetna Paczka. Przyznał, że część pracowników organizacji pożytku publicznego Stowarzyszenie Wiosna pracuje „na innych zasadach”.
– Bezpieczeństwo nie jest najważniejszym warunkiem pracy. Ponieważ jak ktoś zatrudnia pracownika, to nie po to, żeby on się czuł bezpieczny, tylko żeby realizował cele organizacji, do której został przyjęty. I ile razy ta zasada zostaje przekroczona, tyle razy są problemy – powiedział duchowny, dodając, że „nie ma żadnego problemu” z umowami śmieciowymi.
Wywołało to falę komentarzy, że ksiądz Stryczek godzi się na wyzysk, jednak gdyby nie on, być może nikt nie usłyszałby o umowach śmieciowych w organizacjach związanych z Kościołem.
źródło: deon.pl