Iranki protestują przeciwko nakazowi noszenia hidżabu.
Iranki protestują przeciwko nakazowi noszenia hidżabu. Facebook.com/StealthyFreedom

Hidżab jest nieodzowną częścią stroju Iranek, a noszą go od chwili ukończenia 9 roku życia. Część z nich buntuje się jednak przeciwko konserwatywnemu prawu, goląc włosy i zakładając męskie ubrania. To ich sposób, by powiedzieć „nie” policji obyczajowej. Wszystko w ramach projektu, który popiera ponad 900 tys. użytkowników Facebooka.

REKLAMA

My Stealthy Freedom skupia dziesiątki protestujących kobiet. Wysyłają zdjęcia na których z dumą pokazują się łyse. – Rząd podsyca strach, ale kobiety znalazły sposób na chodzenie i jeżdżenie po ulicach Iranu bez zakrywania głowy – tłumaczy Masih Alinejad, autorka inicjatywy – Dla wielu z nas włosy są ważną częścią wizerunku, ścinanie ich tylko po to, by uniknąć policji obyczajowej jest smutne, ale z drugiej strony również bardzo odważne.

Na fanpage'u My Stealthy Freedom można obejrzeć ponad 2 tys. zdjęć Iranek. Z każdym dniem ich liczba rośnie - marzą o życiu na własnych warunkach, bez strachu i zewnętrznej kontroli. Opowiadają swoje historie, różne, choć wciąż podobne. Łączy je jedno - siła woli.

Krótkie fryzury i męska stylizacja pozwala Irankom uniknąć kłopotów. Wyglądają jak niczym nieograniczeni mężczyźni. "Kiedy podjęłam decyzję o ścięciu włosów, członkowie mojej rodzinie i przyjaciele ostro się temu sprzeciwili, ale puściłam ich uwagi mimo uszu" – pisze młoda dziewczyna. Dziś pokazuje się bez hidżabu. "Jestem wolna, wielu nie kryje zdziwienia, inni podziwu, spotykam też prowokatorów" – opowiada. Takich jak ona są dziesiątki.

źródło: fpiec.pl