Gwiazda Jacka Kurskiego broni prezesów telewizji. "Ja siebie traktuję nie jako dziennikarkę TVP"
Gwiazda Jacka Kurskiego broni prezesów telewizji. "Ja siebie traktuję nie jako dziennikarkę TVP" Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Anna Popek zdecydowała się zabrać głoś w temacie zmian w TVP. Jest jedną z niewielu dawnych pracowniczek TVP, które nie tylko zostały na antenie, ale nawet skorzystały na dojściu PiS do władzy. Nie ma więc co się dziwić, że broni swoich szefów i apeluje o większą rozwagę w ocenie.

REKLAMA

– Myślę, że każda zmiana budzi kontrowersje – mówi Anna Popek w rozmowie z teleshow.wp.pl. Wspomina, że odkąd zaczęła pracę w telewizji publicznej, zawsze krytykowano tę stację. – Naprawdę! Jakakolwiek by nie była władza i ktokolwiek by rządził telewizją. Zawsze prezesi podlegali bardzo surowej ocenie i krytykowano ich dużo bardziej, niż władze stacji konkurencyjnych – mówi Popek.

Myślę, że to taka specyfika naszej pracy. Ale naprawdę wierzę, że w telewizji publicznej można, i widzę to, realizować misję, robić dobre rzeczy. Wiem, że jesteśmy różnie oceniani - my, dziennikarze telewizji publicznej. Ale jesteśmy dziennikarzami - ja siebie traktuję nie jako dziennikarkę TVP, ale jako dziennikarkę przede wszystkim. Akurat tam mogę realizować mój zawód, który bardzo kocham. Czytaj więcej

Anna Popek

Dziennikarka TVP

Dziennikarka przypomina powiedzenie biblijne, że "łatwiej zauważyć drzazgę w oku sąsiada, niż belkę we własnym". – Jakoś tak widzę, że niektórym dobrze idzie dostrzeganie tych drzazg. Ale tacy są ludzie – odpowiada krytykom telewizji publicznej.

Anna Popek nie rozumie również dlaczego właśnie teraz spotyka ją krytyka. – Nie wiem, o co chodzi! – mówi. I wyjaśnia, że prowadziła telewizję śniadaniową przez 12 lat, a nikt się nie troszczył jej losem. – Nikt nie mówił, że się marnuję, czy coś. A teraz nagle wszyscy zainteresowani – dziwi się dziennikarka.

Od kilku tygodni Anna Popek jest jedną z prowadzących program "Świat się kręci". Niedawno prowadziła także na żywo koncert "Gazety Polskiej" w TV Republika.

Ostatni komentarz nie jest pierwszą odpowiedzią do hejterów TVP. – Nie zgadzam się na naruszanie mojego dobrego imienia – zaznaczyła. – A zatem proponuję ważyć słowa, lub dobierać słowa. Mogę polecić też słownik synonimów - jako pewną pomoc – dodała.

źródło:teleshow.wp.pl