W Polsce jest rebelia, której nie ustąpimy - mówił na kongresie PiS Kaczyński.
W Polsce jest rebelia, której nie ustąpimy - mówił na kongresie PiS Kaczyński. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

"Mamy do czynienia z buntem. Powiedzieli, że nie mamy prawa rządzić" – usłyszeli zebrani na kongresie PiS od prezesa partii. Jarosław Kaczyński wielokrotnie powtarzał słowo "rebelia", której - jak podkreślał - nie ma zamiaru się poddać. Bo "Polacy zasługują na zmiany".

REKLAMA
Polityk zdecydowanie oddzielił pojęcie państwa prawa od państwa demokratycznego. W Polsce, mamy do czynienia z tym drugim - o którym decyduje suweren za pośrednictwem organów. – Do nich należy regulacja naszego życia – zaznaczył Kaczyński. Dlatego, w ujęciu lidera PiS, to Trybunał Konstytucyjny ma łamać prawo, a nie władza.
Działania TK i opozycji prezes PiS określił mianem rebelii. I przypomniał, że ta miała miejsce już wcześniej. I tak jak w przeszłości, mówił, trzeba ją tłamsić dla dobra państwa oraz jego obywateli. – Gdybyśmy ustąpili to byśmy przyznali, że reprezentujemy część społeczeństwa, która nie ma głosu – dodał. Obecna władza chce, by "Polska wyglądała inaczej". Kaczyński stwierdził, że zdecydowana większość Polaków również tego oczekuje.
Ciekawie brzmiała wypowiedź o tych, którzy do popierających PiS-u nie należą. Według Kaczyńskiego, żyją oni w wymyślonej przez media rzeczywistości. – Nie ma sposobu, by do nich dotrzeć – skwitował prezes. Zauważył jednak, że są i niezdecydowani, potencjalni wyborcy których można przekonać.
źródło: TVN24