
Nie ma rzeczy niemożliwych, jesteśmy ograniczeni jedynie swoją wyobraźnią. Taka myśl przyświeca wizjonerom z austriackiej firmy Migaloo, którzy przygotowali ofertę jachtów dla zamożnych prywatnych klientów. Szczęśliwi nabywcy będą mogli zabawić się w kapitana Nemo i podróżować w luksusie pod powierzchnią mórz i oceanów.
REKLAMA
Migaloo planuje stworzyć pięć modeli łodzi podwodnych. Najmniejsza będzie mieć 72 metry i zabierać na pokład 36 osób. Największa to prawdziwy potwór, prawie 300 metrów długości, a w środku znajdzie się miejsce na salę kinową, konferencyjną, suchy dok na miniaturową łódź podwodną, minibasen i wiele innych atrakcji. Łódź ma nawet lądowisko dla helikoptera...
Oferta skierowana jest do zamożnych klientów którym znudziło się już pływanie na powierzchni morza swoimi pięknymi jachtami. Dzięki łodzi podwodnej Migaloo będą mogli zejść pod powierzchnię morza i podziwiać świat podwodny. Nie są to tak zaawansowane technicznie łodzie jak okręty podwodne marynarki wojennej i schodzą na głębokość około 200-300 metrów, ale za to marynarze nie mają do dyspozycji sali bilardowej.
Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl
