W Centrum Zdrowia Dziecka zamknięto dziś 4 oddziały
W Centrum Zdrowia Dziecka zamknięto dziś 4 oddziały Fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta

W CZD trwa od godziny 10 kolejna runda negocjacji. Wiceminister zdrowia przestrzegał, że nie wchodzi do centrum na rozmowy z workiem pieniędzy. W odpowiedzi dyrekcja zdecydowała się na zamknięcie czterech oddziałów szpitala.

REKLAMA
– To tylko próby udawania rozmów – twierdzą pielęgniarki. – Dyrekcja nie podjęła rozmów nami, nie podejmowała żadnych prób rozwiązania konfliktu – dodają. Strajk będzie trwał dalej.
Protestujące pielęgniarki domagają się 500 zł podwyżki pensji i zwiększenia zatrudnienia w placówce. Są przemęczone, bo jest ich za mało. Dwie pielęgniarki przypadają na 30 pacjentów. Dyrekcja zaproponowała 360 zł brutto twierdząc, że na więcej nie ma pieniędzy. Dyrektor przestrzega przy tym, że jeśli strajk potrwa dłużej, to trzeba będzie zamknąć placówkę.
Protest trwa już dwa tygodnie i na tę chwilę nic nie wskazuje na to, żeby miał się szybko skończyć. Pielęgniarki rozważają zaostrzenie formy protestu. O tym, czy złożyć masowo wypowiedzenia z pracy lub odejść od łóżek pacjentów, miały zadecydować w piątek w referendum. Ostatecznie odstąpiły od tego pomysłu, kierując się dobrem pacjentów. W szpitalu cały czas przebywa około 240 dzieci, normalnie jest ich około 500.
Pielęgniarki mają wsparcie w całym kraju. Solidaryzują się z nimi pielęgniarki z okręgu mazowieckiego. Murem stanęli za nimi lekarze. Jak pisaliśmy wczoraj w naTemat, w sieci trwa akcja „Lekarze solidarni z pielęgniarkami”.
źródło: tvn24

Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl