
Zbigniew Ziobro zdobył się na zacny gest. Szkoda, że postanowił to ogłosić przed kamerami. Polityk dostał pieniądze z rządowego programu 500+, ale nie weźmie ich dla siebie, tylko przekaże rodzinie niepełnosprawnego siedmiolatka ze świętokrzyskiego.
Politycy obozu rządzącego często odwołują się do wartości katolickich. Robi to także minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Dlatego pewnie zna słowa Jezusa z Ewangelii wg św. Mateusza.
Jednak polityk nie robi czegoś dobrego, by zebrać punkty w Niebie, ale by zebrać punkty u wyborców. Dlatego Zbigniew Ziobro ogłosił swoją decyzję na specjalnej konferencji prasowej. Pewnie nieprzypadkowo wybrał rodzinę ze swojego okręgu wyborczego.
Niesmak tym publicznym chwaleniem się dobrym sercem potęgują jeszcze "Wiadomości" TVP, które zrobiły oddzielny materiał o geście ministra. Oczywiście taką postawę polityków warto doceniać, ale Ziobro nie jest jedynym, który przekazuje swoje prywatne dochody na rzecz potrzebujących. Ale tylko on został tak doceniony przez dziennik telewizji publicznej.
Niektórzy, tak jak komornik Robert Damski, zadają pytanie, po co w ogóle minister Ziobro wyciągał ręce po to świadczenie. Przecież 500 plus otrzymuje się dopiero po złożeniu wniosku - minister Ziobro nie musiał go składać, tym bardziej że apelował o to jego partyjny kolega, wicemarszałek Karczewski.

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl
