
Dobra zmiana jest naprawdę dobra - przekonywał w Busku-Zdroju prezydent. Na wszystkie zarzuty pod swoim adresem miał jedno wytłumaczenie. Otóż, jego zdaniem, zły wizerunek zawdzięcza antypisowskim internautom i telewizji.
REKLAMA
Marionetka podpisująca ustawy? Skądże. Głowa państwa absolutnie się za taką nie uważa. Wręcz przeciwnie, wierzy, że wszystko, co robi, jest słuszne. – Przynoszą dobre zmiany – powiedział o podpisanych ustawach mieszkańcom i kuracjuszom Buska-Zdroju. Inny stosunek do tego mają media niepubliczne czy wspierający opozycję internauci. – Nie słuchajcie państwo kłamstw – tak Duda mówił o gorzkich komentarzach na swój temat. Nie ma więc inwigilacji, ani "zagrożenia ze strony polskich władz". – Jeżeli jest, to dla różnych partykularnych interesów, które były realizowane często poza prawem, wbrew prawu – podkreślił.
Pojawiła się też prośba o uodpornienie na, jak to określił Duda, "zmasowaną krytykę" skierowaną względem PiS. Prezydencki przekaz miał na celu jedno - uspokoić wszystkich zaniepokojonych sytuacją w Polsce. – Sprawy mają się naprawdę lepiej – dowiedzieli się zebrani. Usłyszeli również, że Duda robi, co w jego mocy, by nikogo nie zawieść.
źródło: rp.pl
