Grzegorz Schetyna chce, żeby PO była silna i trzymała się razem, jednak posłom nie podobają się niektóre decyzje władz partii.
Grzegorz Schetyna chce, żeby PO była silna i trzymała się razem, jednak posłom nie podobają się niektóre decyzje władz partii. Fot. Sławomir Kamiński/ Agencja Gazeta

Platforma Obywatelska zakasała rękawy. Grzegorz Schetyna zadeklarował, że czasy w których partia jest opozycją wkrótce się skończą - kiedy PO we wrześniu przedstawi swój program opracowany podczas szesnastu debat, ponoć przebije się w sondażach o 20 proc. Tego chcą wszyscy posłowie, jednak są kwestie wewnętrzne, które mogą partii zaszkodzić.

REKLAMA
Chodzi o uchwałę, która nakazuje członkom klubu poselskiego uzgadnianie z pełnomocnikiem do spraw polityki medialnej PO Marcinem Kierwińskim wszystkich występów w mediach. Karą za niestosowanie się do tego polecenia jest zawieszenie w prawach członka klubu na miesiąc. Ostatnio spotkało to Michała Kamińskiego.
Jak twierdzi wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz, uchwała ta jest niegodna z ustawą o wykonywaniu mandatu posła i senatora, która zakłada, że parlamentarzyści mają obowiązek informowania opinii publicznej o swoich działaniach. W związku z tym - przekonuje Borusewicz - uchwałę PO należy wycofać.
Piłeczkę odbija szef klubu PO Sławomir Neumann, który twierdzi, że przecież nikt nie musi należeć do klubu partii, a warunkiem członkostwa jest respektowanie zasad. Z kolei Stefan Niesiołowski porównał metody panujące wewnątrz klubu do Prawa i Sprawiedliwości, bo uchwała nie była z nikim konsultowana.
Ten spór jest przeszkodą w tworzeniu silnej partii, która mogłaby pokonać PiS. A jak twierdzi Schetyna, jego celem jest to, żeby PO była „jak jedna pięść”. To nie pierwszy sygnał, że w partii nie dzieje się najlepiej, a posłowie nie stoją za PO murem.
Tydzień temu pisaliśmy o tym, że Jarosław Wałęsa zawiesza się w prawach członka PO. Według portalu '300 polityka" może być niezadowolony z decyzji kierownictwa PO "dotyczącej braku zaangażowania w marsz KOD 4 czerwca".