Bramkarz hiszpańskiej drużyny zamieszany w seksaferę. Ale i tak weźmie udział w Euro.
Bramkarz hiszpańskiej drużyny zamieszany w seksaferę. Ale i tak weźmie udział w Euro. Fot. Screen z Facebook.com/DavidDeGea

Bramkarz David De Gea przestępcą seksualnym? - pytają hiszpańskie media. On zaklina się, że jest niewinny i za trzy dni zagra w pierwszym meczu na Euro.

REKLAMA
Sprawa dotyczy wydarzeń z 2012 roku. De Gea miał wtedy zorganizować spotkanie, na którym zmusił kobietę do seksu z kolegami z ówczesnej reprezentacji U-21 Isco i Ikerem Muniainem. Przeszłość dopadła bramkarza na chwilę przed Euro. Wszystko dlatego, że poszkodowana wymieniła jego nazwisko zeznając przeciw niejakiemu "Torbe". Mężczyznę oskarżono o pornografię dziecięcą.
De Gea zaprzecza, jakoby dopuścił się opisywanego dziś przez media czynu. – Jestem zaskoczony. To kłamstwo – wyjaśnił. Przecieki ze śledztwa świadczyć mają o czymś innym. Według dziennikarzy, bramkarz mógł zostać wydalony z drużyny. Ostatecznie, decyzją selekcjonera, zostaje.
źródło: sport.pl