Siedzenie za kółkiem wpływa na zdrowie bardziej, niż można się było tego spodziewać.
Siedzenie za kółkiem wpływa na zdrowie bardziej, niż można się było tego spodziewać. Fot.jjspring / 123RF

Szereg chorób grozi osobom, które spędzają dużo czasu za kółkiem. Wystarczy godzina dziennie, żeby ludzie, którzy nie uprawiają sportu zmagali z tłuszczem odkładającym się w okolicach talii i bioder. Czyli w najbardziej niebezpiecznych dla zdrowia częściach ciała.

REKLAMA
Naukowcy z Australijskiego Uniwersytetu Katolickiego przyjrzeli się stylowi życia, wskaźnikom masy ciała, obwodu ciała i tendencji do chorób układu krążenia trzech tysięcy dorosłych Australijczyków. Okazało się, że ludzie, którzy spędzają dużo czasu w samochodzie są ponadprzeciętnie narażeni na zachorowanie na cukrzycę typu 2, miażdżycę, otyłość i choroby układu krążenia.
Jak australijscy naukowcy doszli do takich wniosków? Zauważyli, że kierowcy spędzający za kółkiem ponad godzinę dziennie (głównie mężczyźni) mają o 0,8 wyższy wskaźnik masy ciała (BMI), czyli są o ponad 2 kilogramy ciężsi i o półtora centymetra szersi w pasie od tych, którzy za kółkiem siedzą już nawet o 15 minut krócej.
To odkrycie jest alarmujące, ale złemu zdrowiu łatwo zapobiec. Wystarczy, że kierowcy będą w miarę możliwości korzystali z komunikacji miejskiej, choć najlepszym rozwiązaniem jest rower! Wtedy zmniejszy się zanieczyszczenie powietrza i nie będzie korków - co oznacza masę korzyści dla zdrowia fizycznego i psychicznego!
źródło: "The Sun"