Armia Jacka Kurskiego nie da powiedzieć złego słowa o TVP.
Armia Jacka Kurskiego nie da powiedzieć złego słowa o TVP. Fot . Kuba Atys / Agencja Gazeta

Dialog, który narodził się na Twitterze między Michałem Lisakiem a dziennikarzem TVP Info jest przykładem na to, jak pracownicy Telewizji Polskiej radzą sobie z krytyką. Okazuje się, że bronią dobrego imienia stacji i emitowanych w niej materiałów jak lwy.

REKLAMA
Dziennikarze Telewizji Polskiej zgodnie z retoryką PiS twierdzą, że Komisja Wenecka, która kilka dni temu przyjęła poprawki polskiego rządu do projektu ustawy inwigilacyjnej, docenia poczynania polskich polityków. Jak napisał twitterowicz Michał Lisiak, "Wiadomości" "wspinają się na szczyt absurdu" twierdząc, że KW "aprobuje ten krok do przodu" partii rządzącej. Na to stwierdzenie odpowiedział dziennikarz TVP Jarosław Olechowski, który od Lisiaka domaga się ...przeprosin!
logo
Fot. screen z Twitter.com
Dziennikarz TVP zdaje się nie dostrzegać znaczenia opinii Komisji Weneckiej, albo uparcie brnie w retorykę narzuconą stacji. Twierdzi, że "Wiadomości" w materiale na ten temat przedstawiły to, co rekomenduje Komisja i co sądzi o ustawie inwigilacyjnej.
logo
Fot. screen z Twiiter.com
Na profilu Michała Lisiaka doszło do długiej wymiany zdań, której podsumowaniem mogą być słowa dziennikarza, który twierdzi, że udowodnił kłamstwo a Lisiak zamiast przeprosić, obraża dalej. Być może twitterowicz, który rozpoczął dyskusję nie był zbyt delikatny i podjął walkę z wiatrakami, ale faktem jest to, że jak pisaliśmy w naTemat, Komisja Wenecka ponoć stwierdziła, że system nadzoru nad służbami specjalnymi w Polsce jest słaby, więc powinien powstać nowy, niezależny organ.
źródło: Twitter.com