
Za dobrą kawę trzeba zapłacić, inaczej dostaje się zmielone trociny bez smaku. Ale nawet kupowanie kawy w ziarnach nie gwarantuje, że dostaniemy produkt najwyższej jakości. Bo kupując kawę nieznanych marek, które biją konkurencję ceną, możemy trafić na ziarenka, które spędziły nawet 10 lat w magazynie.
REKLAMA
Mamy przekonanie, że gwarancją dobrej kawy jest kupowanie ziarenek i samodzielne ich mielenie. Niestety nie jest. Bo nawet świeżo zmielona kawa może być paskudna. Dlaczego? Zdarza się, że zanim ziarna Arabiki, czyli najpopularniejszej kawy świata, trafią do naszych młynków spędzają w magazynie nawet dekadę – opisuje Fortune.com.
Wszystko dlatego, że z czasem tanieją. Funt (czyli nieco ponad 450 gramów) trzyletniej kawy jest tańszy o 35 centów (przy dzisiejszym kursie ok. 1,4 zł) od świeżej. Dziewięcioletnia kawa jest już tańsza o 1,55 dolara, czyli o ponad 6 złotych.
Oczywiście poważne marki nie mogą sobie pozwolić na taki spadek jakości. Co innego nieznane firmy, które zyskują klientów dzięki cenie. Dlatego na starą kawę możemy trafić na przykład w publicznych automatach, w urzędach czy w tanich barach i restauracjach, które nie należą do sieci.
Źródło: Fortune.com
Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl
