Zanim wszyscy fani "Gry o Tron" zobaczyli ostatnią scenę 5 sezonu, internet był już pełen spoilerów.
Zanim wszyscy fani "Gry o Tron" zobaczyli ostatnią scenę 5 sezonu, internet był już pełen spoilerów. Fot. mat. prasowe HBO

Spoilery są wszędzie, wystarczy przewinąć tablicę na Facebooku, by dowiedzieć, co się stało na ekranie. Kilka godzin robi różnicę, a internet nie czeka z zakończeniem. Rozpowszechnianie tego typu informacji powinno być przestępstwem - uważają Włosi. I zbierają podpisy pod specjalnym apelem.

REKLAMA
Wydaje się, że "spojlerowanie" to dla niektórych hobby. Ci, którzy nadrabiają filmowe czy serialowe zaległości, wiele przez to tracą. Szczegóły dotyczące ulubionych lub odkrywanych dopiero pozycji pojawiają się w portalach społecznościowych jak grzyby po deszczu. Zwykle bez uprzedzenia.
Inicjatywa Włochów już ma swoich zwolenników. Być może dlatego, że w Sylwestra publiczna telewizja wyjawiła finał "Przebudzenia Mocy", najnowszej części "Gwiezdnych Wojen". Akurat w tym czasie film dopiero wchodził do kin. Widzowie byli oburzeni. Przykłady można mnożyć i mnożyć. Dotyczy to zarówno obrazów pełnometrażowych, jak i serii z małego ekranu. Im dzieło popularniejsze, tym więcej spoilerów o ich zakończeniu.
źródło: film.onet.pl