PANOWIE, DZIĘKUJEMY!
Koniec meczu i koniec naszej relacji. Następne wielkie emocje już we wtorek. Zmierzymy się wtedy z Ukrainą.
Mecz z innej perspektywy
Lewandowski: Podeszliśmy ze zbyt dużym respektem
– W pierwszej połowie podeszliśmy ze zbyt dużym respektem, a w drugiej mieliśmy wiele sytuacji – mówił Robert Lewandowski w TVP1. – Nie możemy się bać, musimy grać swoją piłkę, bo wtedy sytuacje same przychodzą – dodał kapitan polskiej reprezentacji. – W pierwszej połowie za bardzo chcieliśmy się bronić – ocenił.
Pazdan po meczu: W meczu z Irlandią nie miałem za dużo okazji do pokazania się
– Dzisiaj w obronie jako cały zespół wyglądaliśmy dobrze i chwała chłopakom – mówił tuż po meczu Michał Pazdan. – W meczu z Irlandią nie miałem za dużo okazji do pokazania się, bo mieliśmy piłkę cały czas i czułem się trochę jak bramkarz. A tutaj wiadomo było, że Niemcy będą prowadzić grę i można było się wykazać w obronie – dodawał w rozmowie z TVP1.
– Na pewno z jednej strony jest radość, ale z drugiej... Widzieliśmy sytuację Arka [Milika], Szkoda, bo byłaby to kluczowa akcja meczu – mówił. Dodał, że już w szatni wszyscy piłkarze oglądali akcję Arkadiusza Milika, któremu nie udało się zdobyć gola.
Statystyki:
Crowe: Milik jest nam winien kilka goli
Lewandowski: Zasłużyliśmy na ten punkt
– Takie spotkania jak dzisiejsze kosztują wiele sił, ale to są finały mistrzostw Europy. Nie ma przebacz, każdy walczy na maksimum możliwości. Przyznaję, to nie był najlepszy mecz w naszym wykonaniu, ale liczy się efekt – mówił zaraz po meczu Robert Lewandowski w wywiadzie dla portalu Łączy nas piłka. Czytaj więcej
Awans już pewny?
Po dwóch meczach mamy na koncie 4 punkty. A to oznacza, że Polska po raz pierwszy w historii może wyjść z grupy. Szans nie ma już Ukraina, z którą zagramy we wtorek. To może miły sąsiedzki gest?
Zawodnik meczu: Michał Pazdan
UEFA ogłosiła, że zawodnikiem meczu został Boateng, ale chyba nie ma wątpliwości, że w polskiej drużynie był nim dzisiaj Michał Pazdan.
JEEEEST!!!!
0:0 po ponad 90 minutach thrillera. Ten wynik to w dużej mierze zasługa naszych obrońców. Michał Pazdan zatrzymywał akcje Niemców jedna po drugiej.
Ostatnia akcja meczu? Po faulu Peszki Niemcy mają szansę
Ostatnie minuty to obrona Częstochowy
O włos od karnego dla Niemców
Po interwencji Kapustki arbiter liniowy odgwizdał faul. Ale arbiter główny nakazał rozpoczęcie od naszej bramki.
Grosicki schodzi, do ataku rusza Peszko
Zmęczonego Kamila Grosickiego zastąpił Sławomir Peszko. Chwilę później sfaulowano Jędrzejczyka, co dało nam rzut wolny. Niestety niewykorzystany.
PAZDAN - MISTRZ
Po raz kolejny Michał Pazdan ratuje naszą reprezentację. To w dużej mierze jemu zawdzięczamy czyste konto.
Ręka i zmarnowany rzut wolny dla Polski
Boateng nie tylko odpychał Roberta Lewandowskiego, ale też zagrał ręką. Dzięki temu tuż za linią pola karnego mieliśmy szansę na bezpośrednie trafienie. Niestety Grosicki przerzucił piłkę nad poprzeczką.
Dziś wszyscy czują to samo
Kapustka za Błaszczykowskiego
A TVP znowu straciła połączenie z Paryżem
Niebezpieczna strata Grosickiego
Tuż przy naszym polu karnym Grosicki stracił piłkę w akcji jeden na jeden. Całe szczęście Niemcy niecelnie strzelili na bramkę Fabiańskiego.
Pierwsza zmiana: Jodłowiec za Mączyńskiego
Ostatni kwadrans. Do boju Polacy!
Druga połowa to starcie równych drużyn
O ile w pierwszej połowie towarzyszył nam głównie strach przed utratą bramki, o tyle w drugiej często miesza się on z nadzieją. To już mecz, który wygląda na starcie równych drużyn.
Milik? Lewy? Dla Szpakowskiego wszystko jedno
Dariusz Szpakowski przyzwyczaił nas do licznych pomyłek. Ale ta to chyba za dużo. Komentator TVP notorycznie myli Arkadiusza Milika z Robertem Lewandowskim.
Milik nie trafia w piłkę
Po świetnej kontrze w 68. minucie Polacy mieli niemal 100-procentową sytuację. Niestety Arkadiusz Milik nie trafił w piłkę. Chwilę później Fabiański uratował nas przed utratą bramki.
Polska ma nowego kibica
W Polskim Radiu pustka po Zimochu
Polacy więcej biegają, ale to Niemcy mają piłkę
Polacy minimalnie przeważają, jeśli chodzi o pokonany przez drużynę dystans. Ale jeśli chodzi o posiadani piłki są zmiażdżeni przez Niemców - 67 do 33 procent.
Szansa po faulu na Krychowiaku
W 58. minucie faulowany był Grzegorz Krychowiak. Rzut wolny blisko pola karnego Niemców to dla nas ogromna szansa na gola. Przy piłce stanęli Milik i Lewandowski. Niestety ten pierwszy strzelił koło bramki. Chwilę później szansę miał Lewandowski, ale zablokował go Boateng.
Żółta dla Grosickiego
Po podbramkowej sytuacji Polaków Niemcy wyprowadzili kontrę. Aby ją przerwać Grosicki faulował Oezila, za co dostał żółtą kartkę.
Niemcy wykorzystują nasze straty
Po każdej stracie piłki przez naszego reprezentanta Niemcy wyprowadzają kontrę. Na razie nie udało im się strzelić gola, ale każda taka sytuacja to ogromne niebezpieczeństwo. Każda z drużyn czeka na błąd konkurentów.
Zryw Polaków po przerwie
Po przerwie w Polaków wstąpiły nowe siły. Przez niespełna pięć minut mieliśmy kilka akcji, które wymusiły na Niemcach ostrą obronę. Na razie skutecznie im się to udaje i wynik to wciąż 0:0. Na trybunach dominują za to Polacy.
Tak niewiele brakowało!
Polacy prawie wyszli na prowadzenie po dośrodkowaniu Grosickiego. Ale Robertowi Lewandowskiemu zabrakło centymetrów, by dosięgnąć piłki. Po chwili Niemcy już byli pod naszą bramką.
Rusza II połowa
Pozytywne zaskoczenie: Pazdan
Po mocno krytykowanym meczu z Irlandią Północną mistrzem defensywy jest Michał Pazdan. To największe zaskoczenie I połowy. Jak dużo ma pracy pokazuje statystyka posiadania piłki: Niemcy - 65 procent, Polacy - 35.
Koniec pierwszej połowy. Ciężkiej
W końcówce pierwszej połowy polscy kibice próbowali zagrzać naszych zawodników śpiewając "Mazurka Dąbrowskiego". Jedynym efektem było to, że udało się przetrzymać kolejne natarcie Niemców. Biorąc pod uwagę siłę niemieckiej drużyny taki wynik trzeba uznać za sukces. I pamiętać, że z taką przewagą zdobycie przez nich gola wydaje się być kwestią czasu.
Grosicki naciera na Niemców
Jednym z bardziej aktywnych zawodników jest Kamil Grosicki, który w poprzednim meczu wszedł z ławki. Dzisiaj po kontuzji nie ma śladu – "Grosik" raz po raz wyprowadza piłkę na połowę Niemców. Ale po chwili gra wraca pod naszą bramkę. W 43. minucie uniknęliśmy bramki dzięki interwencji Pazdana, który wybił na rzut rożny.
Kolejny faul Niemców
Polacy zaczęli atakować, ale po raz kolejny kontra skończyła się faulem taktycznym. Tym razem faulowany był Krychowiak. Jednak to nie zmienia ogólnego obrazu meczu: Niemcy nieustannie nacierają na naszą bramkę, czasami udaje się nam wyjść z kontrą, ale daleko jeszcze z tego do szansy na gola.
W TVP awaria, zamiast Szpakowskiego komentuje Laskowski
Telewizję publiczną dotknęła awaria. Zamiast Dariusza Szpakowskiego i Andrzeja Juskowiaka z Paryża komentuje Jacek Laskowski ze studia w Warszawie.
Edit (32 min): Uff, wrócili
Cała Polska ogląda mecz
Mecz na naszej połowie
Po 20 minutach nie ma wątpliwości: to Niemcy przeważają. Polacy liczą na kontry i zdobycie gola dzięki szybkości Lewandowskiego, Milika i Grosickiego. Jednak obrońcy nie dopuszczają do tego, by musiał interweniować Manuel Neuer. Kibice próbowali zagrzać naszych zawodników do walki i rzeczywiście około 20. minuty nasi zaczęli intensywniej atakować.
Ładna kontra Lewandowskiego
Lewandowski wykorzystał stratę piłki przez zawodnika z Niemiec i popędził na bramkę Manuela Neuera. Niestety był sam, a wraz z Kamilem Grosickim dobiegli do niego niemieccy obrońcy.
Zaczęli!
Mecz zaczęli Niemcy. Już w pierwszej minucie został faulowany Mączyński. W 3 minucie sędzia pokazał pierwszą żółtą kartkę. Khedira sfaulował Arkadiusza Milika. Po chwili Niemczy mieli pierwszą szansę, ale nad bramką strzelił Goetze.
Pierwsze 10 minut meczu to zbyt wiele miejsca, które Polacy zostawiają Niemcom. Przez to nasi przeciwnicy mieli już dwie akcje podbramkowe, które szczęśliwie nie skończyły się golem.
Para prezydencka kibicuje
Zaczęło się od hymnów
Tuż przed godziną 21.00 na Stade de France wybrzmiały hymny, najpierw Polski, później Niemiec. Stadion jest wypełniony po brzegi. Według organizatorów obserwuje go po 30 tysięcy Polaków i Niemców.
Tak kibicują na Okęciu
Boniek - realista
Ukraina przegrywa z Irlandią Północną
Przed najważniejszym dla nas meczem warto spojrzeć jak wygląda sytuacja w naszej grupie. Właśnie skończyło się spotkanie Ukraina - Irlandia Północna. Nasz poprzedni rywal wygrał 2:0. Ukraina, z którą zmierzymy się w następny wtorek, będzie więc już walczyła tylko o honor.
