Facebook

Związki zawodowe to syf i rak gospodarki - to najłagodniejsza reakcja na dzisiejsze wydarzenia w popularnej wegańskiej restauracji. Komentujący protest zwolnionych pracowników stają... po stronie właściciela lokalu, który pozbył się załogi zakładającej związek zawodowy.

REKLAMA
Burza w komentarzach trwa pod artykułami, na facebookowym profilu lokalu i w mediach społecznościowych. Co internauci sądzą o okupacji byłego miejsca pracy?
logo
Facebook
Komentujący podzielili się na dwa obozy. Pierwszy kibicuje zwolnionym pracownikom. Drugi jest oburzony na sam dźwięk słów „związek zawodowy”.
„Chcecie promować weganizm, a pracowników traktujecie jak bydło. Fe, myślałam że macie trochę inne standardy” - komentuje na profilu restauracji jedna z użytkowniczek. „Dziś wszyscy, którzy nie ulegamy dyktatowi związków zawodowych, jesteśmy weganami” - kontruje ktoś inny.
Temat błyskawicznie podchwycili znani komentatorzy życia publicznego. Łukasz Warzecha na Twitterze nie ukrywa, czyją stronę trzyma w tym sporze.
Najbardziej zaskakujące jest jednak to, jak wielu komentujących broni właściciela lokalu. I, w duchu wpisu Warzechy, uważają drugą stronę za "komunistów". "Co za idiotyzm, pracodawca może zatrudniać i zwalniać kiedy chce. A związki zawodowe są rakiem rynku pracy. Jeśli pracodawca nie przesztrzegał prawa pracy to do sądu a jak nie to zamknąć mordy i pracować. A Wy socjaliści bawcie się dalej w Wasze strajki i szczekanie. Mam nadzieję, że policja i wywali na pałach z okupowanego bezprawnie lokalu" – to najbardziej popularny komentarz pod naszym tekstem.
logo
Fot. Facebook
"Mądry ruch właścicieli", "Jakim prawem nieroby okupują lokal byłego pracodawcy?" – to kolejne przykłady. Zadziwiające, że taką reakcję powodują dziś postulaty płacowe...