
Brytyjczycy wymieniają funty na dolary i euro. Zwłaszcza ci, którzy zaplanowali na ten rok zagraniczne wakacje boją się, że w przypadku wyjścia Wielkiej Brytanii z UE spadną notowania funta, więc postanowili się zaopatrzyć na zapas. Pracownicy londyńskiego City obawiają się, że – jeśli dojdzie do Brexitu – w piątek banki będą zamknięte.
REKLAMA
Jak zauważają dziennikarze "Financial Times", sytuacja jest kuriozalna – ludzie, którzy pracują w City i obracają milionami funtów, euro i dolarów postanowili zaopatrzyć się na zapas w waluty, na których nie ma wizerunku królowej.
Funt słabnie już od kilku tygodni, jeśli Brytyjczycy zdecydują o wyjściu z UE najprawdopodobniej osłabnie jeszcze bardziej. – Chronię swoje pieniądze, przez piątek przechowam je pod materacem – powiedziała jedna z pracownic City dziennikarzowi FT. W ciągu tygodnia obrót walutami wzrósł o 74 proc. w stosunku do analogicznego okresy z zeszłego roku.
Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl
