Kibice węgierscy są przekonani, że w finale Euro 2016 ich reprezentacja zmierzy się z drużyną Adama Nawałki.
Kibice węgierscy są przekonani, że w finale Euro 2016 ich reprezentacja zmierzy się z drużyną Adama Nawałki. Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta

Dachy przystanków autobusowych zamieniły się w taneczne parkiety, tłumy z flagami maszerowały ulicami, słychać było krzyki „Ia, ia, Hungaria” i wybuchy petard. Węgrzy są pewni, że wyjście ich piłkarzy z grupy to dopiero pierwszy krok. Są przekonani o tym, że będą grać w finale Euro, a przeciwnikiem będzie... polska drużyna.

REKLAMA
Całkowity paraliż na ulicach zdawał się nie przeszkadzać kierowcom. Trąbili, skandowali hasła przez otwarte szyby w swoich autach, cieszyli się tak samo jak rozentuzjazmowany tłum. Wiele osób zakładało szare spodnie dresowe, takie same, jakie nosi bramkarz węgierskiej reprezentacji.
Kibice ufają, że ich piłkarze nie powiedzieli jeszcze na Euro 2016 ostatniego słowa. Być może kolejną okazję do świętowania będą mieli wieczorem w niedzielę, jeśli wygrają w Tuluzie mecz z Belgami.

Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl