
Posłanka Nowoczesnej węszy spisek - na pytanie, dlaczego przychodzi do Sejmu w cienkich bluzkach, odpowiada, że to wina źle ustawionej temperatury. Winny ma być temu prezes Prawa i Sprawiedliwości.
REKLAMA
– W jednej z książek o Jarosławie Kaczyńskim jest napisane, że prezes PiS lubi temperaturę 26 stopni – mówiła w rozmowie z "Super Expressem". I to "przez niego" w Sejmie jest tak gorąco. Joanna Scheuring-Wielgus uznała, że sprawą powinni zająć się dziennikarze i przeprowadzić śledztwo.
Nawet jeśli temperatura nie jest wcale zależna od Kaczyńskiego, to prace sejmowe już mogą być. Posiedzenia rozpoczynają się zwykle o godzinie 11, i to po to, by na nie zdążył - tajemnicą poliszynela jest, że lubi spać do późna i pracować w nocy. Według Tomasza Lenza z PO wystarczy też, że "ruszy żuchwą", a marszałek Kuchciński upomina niepokornych, w mniemaniu prezesa, polityków.
źródło: dziennik.pl
